Najnowsza interwencja Uważam Rze

Temat numeru

Za demontaz polskiej armii odpowiadaja premier Donald Tusk i Bogdan Klich

Platforma bierze wojsko

Romuald Szeremietiew

Czy po to, aby czołgi wyjechały przeciwko protestującym?

Nieliczna armia

W dyskusjach nad stanem Sił Zbrojnych RP dominują krytyczne opinie. Nawet najwięksi optymiści nie potrafią odnaleźć zapowiadanego profesjonalizmu polskiej armii zawodowej. Eksperci i analitycy spoza kręgu rządowego wskazują na liczne zaniedbania i pokazują, że wojsko znalazło się w stanie zapaści. Żołnierze posługują się uzbrojeniem z czasów PRL-u, a główne rodzaje Sił Zbrojnych znalazły się w stanie katastrofalnym. W Marynarce Wojennej zostało 11 okrętów uderzeniowych, tzn. takich, które mogą wykonywać zadania bojowe na morzu. Z tych 11 okrętów 8 wkrótce trzeba będzie oddać na złom. Dowództwo MW alarmowało kierownictwo MON-u, że już niedługo ten rodzaj sił zbrojnych straci całkowicie zdolność bojową. W lotnictwie nie jest lepiej, poza samolotami F-16 są starzejące się MiG-i 29 i oddawane na złom Su-22. Nie ma samolotów szkolnych i nie wiadomo, kiedy one będą. Fatalny jest stan polskiej obrony przeciwlotniczej. Z powietrza i morza, samolotami, rakietami i okrętami można wykonać uderzenie z zaskoczenia. Dlatego zdolności obronne w powietrzu i na morzu mają dla Polski podstawowe znaczenie.

Siły, jakie Polska teoretycznie może wystawić do obrony kraju, stanowi 15 brygad wojsk operacyjnych. Według norm taktycznych jedna taka brygada może bronić terytorium o powierzchni 150 km kw. Na tej podstawie można wnosić, że polska armia będzie mogła bronić około 0,7 proc. terytorium państwowego RP.

Czy jest możliwe, aby tego wszystkiego nie widzieli ludzie odpowiadający za stan polskiej obronności? Czy trudno przewidzieć, kiedy dane uzbrojenie trzeba będzie wycofać z jednostek? Co należy zrobić, aby byli rezerwiści, których będzie można zmobilizować w razie zagrożenia wojennego? Takie pytania można by mnożyć bez końca.

W posiedzeniu wzięli udział przewodniczący ugrupowań parlamentarnych (bez PiS-u), zdaje się mało orientujący się w przedmiocie obrad. Leszek Miller głosujących za ustawą lustracyjną posłów AWS i Unii Wolności określił mianem karpi głosujących za przyspieszeniem świąt Bożego Narodzenia. Przewodniczący SLD nie zauważył, że kiedy zaakceptował reformę wojska na posiedzeniu RBN, sam stał się takim właśnie karpiem.

1 2 3 4
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej