Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Wybory wygrywa nasz koalicjant

Anna Raczyńska

Wywiad z Januszem Piechocińskim, wicepremierem, ministrem gospodarki i prezesem PSL

Trudno mi uwierzyć w porozumienie czytelników „Gazety Wyborczej" i widzów telewizji „Trwam".

A mnie nie sprawia to żadnego kłopotu. Uważam, że wszystkim nam chodzi o życie w lepszej Polsce. I właśnie to, podobnie jak wspólna historia, bardzo nas łączy. A jeśli coś nas dzieli, to rozmawiajmy o tym. Demokracja nie jest zagrożona, ale też nie jest w świetnej formie, więc mamy o czym mówić. I o to mi chodzi, a nie o zawieranie politycznych małżeństw. Nikomu – poza moją żoną – się nie oświadczałem.

Reakcja Solidarnej Polski pokazuje, że nie ma klimatu do takich rozmów. Pan mówi, że PSL nie chce stawiać Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu, a odpowiedzią jest przypomnienie nepotyzmu i korupcji w szeregach PSL-u.

Środowiska społeczne, intelektualne i biznesowe już mają dosyć podziałów i twierdzą, że one wysysają z polskiej polityki całą racjonalność.

W odpowiedzi pojawiają się różne polityczne strategie. Ja nie proponuję Solidarnej Polsce wspólnych list wyborczych, tylko rozmowę o tym, jak przywrócić ład demokratyczny i szacunek w debacie publicznej. Zbigniew Ziobro natomiast, polityk w swoich poglądach i postawach bardzo radykalny, zamiast rozmawiać o naprawie wymiaru sprawiedliwości, woli się przebierać w strój szeryfa. Przyjął strategię ataku. PSL w taką strategię nie wchodzi. I nie będzie też przypominać tych sytuacji, które powinny dać liderowi SP wiele do myślenia.

A jak rozumieć ofertę dla PJN-u?

PJN jest tutaj wyjątkiem.

Z Pawłem Kowalem udało się znaleźć wspólny język. Przed nami czas programowych spotkań i konferencji. Nasze środowiska nie tylko się wzajemnie obwąchają, ale też zobaczą, czy mogą wspólnie zrobić coś więcej. Jeśli się nie uda, zapewniam, że nie będzie afer i okładania się cepami. Ale bardzo zależy mi na tym, aby eurodeputowani z ramienia tej formacji jeszcze w tym roku przystąpili do Europejskiej Partii Ludowej. Bo błędem jest, że ugrupowanie, z którym łączy nas stosunek do religii, do roli Kościoła i tożsamości europejskiej, znalazło się poza tą frakcją. Mierzi mnie, kiedy słyszę, że rozdaję PJN-owi miejsca na liście do Europarlamentu. Choć najczęściej mówią to ci, którzy sami działali pod hasłem: „Tam serce moje, gdzie poselska dieta moja", i tworzyli egzotyczne sojusze. A przecież gdyby ugrupowania znajdujące się na prawo od PSL-u zasiliły EPL, bylibyśmy, po grupie niemieckiej, najliczniejszą reprezentacją narodową i moglibyśmy z większą siłą reprezentować interes Polski.

W Europejskiej Partii Ludowej są też posłowie PO.

W tym rzecz, że to nie polska racja stanu, tylko polska bijatyka decyduje o naszej mniejszej sile w polityce europejskiej. Co PiS ważnego dla Polski znajduje poza ludowymi chadekami w PE? To jest poważny błąd, za który będziemy płacić, tak jak płacimy w polityce wewnętrznej.

Ale do opinii publicznej dociera komunikat – jest transfer z Solidarnej Polski. Będą kolejne transfery. Być może także z SLD.

Czy ja się rzucam politykom SLD na szyję? Proponuję im koalicję? Nie. Ja widzę w nich partnerów. Oczywiście rozumiem, że polityka iskrzenia na osi koalicja – opozycja istnieje i próbuje zdominować przestrzeń publiczną, ale są jeszcze samorządy, organizacje pozarządowe. Czy w debacie parlamentarnej wokół ogródków działkowych mamy wyrażać nasze poglądy, czy je przemilczeć, bo są podobne do podglądów SLD? No, nie dajmy się zwariować.

Oś podziału przebiega między politycznymi gigantami. Chce pan się z nimi zderzyć bez szwanku?

Proponowana przeze mnie polityka uspokajania, porozumiewania się i merytorycznych debat wejdzie zapewne w którymś momencie w kolizję z bardzo zręcznie sterowanym podziałem między PO a PiS-em. Będziemy pokazywać, że z tej wojny nie może wyniknąć wartość dodana, a to może osłabić szanse wyborcze obu formacji. Ale moim zadaniem jest wzmocnienie szans wyborczych PSL, a nie konserwowanie szkodliwych układów.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość