Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Wybory wygrywa nasz koalicjant

Anna Raczyńska

Wywiad z Januszem Piechocińskim, wicepremierem, ministrem gospodarki i prezesem PSL

Niektórzy mówią, że szersze otwarcie to pomysł Waldemara Pawlaka.

Od ponad 20 lat, za rządów różnych prezesów, miałem jedną ideę i jeden cel: przekształcić upolityczniony związek rolników czy mieszkańców wsi – a tak przez lata patrzono na PSL – w partię ludowo-chadecką. Forsowałem ten pomysł z różnym powodzeniem. Na Kongresie w roku 1996 dostałem 10 proc. poparcia, a osiem lat później – 38 proc., ale jednak przegrywałem w wyborach. To nie zrażało mnie ani do partii, ani do pomysłu. Przeciwnie, rozwijałem się. Także dzięki pracy na SGH, bardzo licznym konferencjom czy spotkaniom z różnymi środowiskami. Dziś stoję na czele PSL-u i definiuję swoje najważniejsze zadania.

Czy to, co pan proponuje, jest za przyzwoleniem Platformy czy przeciw niej?

Jezu, cokolwiek byśmy zrobili, podnosi się zgiełk i podejrzenia, że PSL odrywa się od korzeni, zabiega o Radio Maryja i znów się obraca. Otóż ja zabiegam o Polaków – bez względu na to, jakie gazety czytają i jakie telewizje oglądają, chcę z nimi nawiązać kontakt. Chcę budować lepszą Polskę.

Część elektoratu PSL-u też ma wątpliwości.

Tak, znam te niepokoje. Kiedy chce się pozyskać inteligencję, to wyborcy się denerwują, że jest to próba wepchnięcia ich pod intelektualne wpływy np. redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej" czy „Gazety Polskiej". Może moja wizja odmiany polskiej polityki jest zbyt idealistyczna, ale zapowiadałem ją od dawna, więc dziwię się, że niektórzy tego nie zauważyli. Rzecz jednak w tym, że aby odmienić politykę, trzeba najpierw odmienić PSL. Uczynić z niego partię bardziej uczciwą, aktywną, kompetentną. Partię, która jest ciągle w tym samym miejscu. To nie my się obracamy. To inni się przesuwają. PSL w sferze wartości narodowych, patriotycznych jest formacją prawicową. Przywiązanie do demokracji i modelu sprawowania władzy pokazuje propaństwowy charakter. Natomiast w sprawach społecznych i socjalnych jesteśmy centrolewicowi. Pytany w latach 90. o charakter ugrupowania mówiłem, że jest to chrześcijańsko-narodowa centrolewica. A dziś powiem, że jest to chrześcijańsko-narodowe społeczne centrum.

Z czego brały się złe opinie o PSL-u?

Być może z tego, że PSL z tych wartości korzystał albo za mało, albo nieumiejętnie. Można było czasem odnieść wrażenie, że wszystko sprowadza się tylko do świata wąsko rozumianej polityki, czyli do tego, kto wygra wybory. Krążyła przecież anegdota, że na pytanie, kto wygra, odpowiadamy – nasz koalicjant. Ja patrzę na to zdecydowanie szerzej i stawiam sprawę jasno: koalicję zawrzemy z tym, z kim zrobimy więcej  i lepiej dla Polski i Polaków.

Premier Tusk patrzy spokojnie na próby rozmontowania sceny politycznej? To nie leży w jego interesie.

Przecież ja i PSL nie jesteśmy wasalem, tylko partnerem. Każdy ma swoje cele polityczne, ale koalicja musi funkcjonować sprawniej niż kiedykolwiek, bo czas i problemy tego od nas wymagają. My jesteśmy praktykami. Za nami stoi 117 lat doświadczeń, z których trzeba korzystać. Nie możemy popełnić błędu PiS-u, który „zjadł" koalicjantów i stracił opinię wiarygodnego partnera.

Cóż z tego, że ma ponaddwudziestoprocentowe poparcie, skoro jedyne, co może zaoferować, to pomysł internetowy, czyli rząd techniczny profesora Glińskiego. Do polityki został wprzęgnięty nawet krzyż smoleński. Dla wielu osób jest on ogromnie ważnym symbolem, ale jest również symbolem niepotrzebnych emocji. Dziś ma inne znaczenie, niż miał w roku 2010, a przecież mógł być wspólnym znakiem bólu i pamięci. A wszystko to sprawił cały nakręcony wokół niego konflikt, w który ludzie wchodzą jak nóż w masło. Zdaję sobie sprawę, że te doraźnie i partykularnie nakręcane polityczne happeningi rozdzielają wspólnotę narodową, która powinna skupić się na zdefiniowaniu swoich priorytetów.

Jakie priorytety by pan wskazał?

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy