Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Susza odkryła kulisy zbrodni

Janina Blikowska, Marek Kozubal

Po kilku latach procesów poszlakowych w sprawie zabójstwa Edyty Wieczorek mamy przełom. Na dnie Wisły znaleziono jej czaszkę

Czaszkę Edyty Wieczorek odkryto w Wiśle przypadkowo 22 września 2012 r. na wysokości miejscowości Łomna koło Warszawy. Poziom wody w rzece był wyjątkowo niski. Czaszka leżała wciśnięta w muł pomiędzy kamieniami, była pozbawiona zębów oraz żuchwy i zdeformowana. Nosiła ślady mechanicznych uszkodzeń. Trafiła w ręce znanego antropologa i kryminologa prof. Bronisława Młodziejowskiego. – Przeprowadził on superprojekcję – mówi Przemysław Ścibisz, prokurator z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz. – Na podstawie czaszki odtworzył wygląd twarzy ofiary.

W ostatniej chwili

Policjanci z komisariatu rzecznego porównali stworzony w ten sposób obraz ze zdjęciami osób zaginionych. – Prof. Młodziejowski stwierdził, że z dużą dozą prawdopodobieństwa może to być czaszka Edyty Wieczorek. Jego zdaniem leżała w wodzie kilka–kilkanaście lat i należała do kobiety w wieku 35–40 lat – dodaje prokurator.

Informacja na temat znalezionej czaszki trafiła w poprzednim tygodniu do Sądu Okręgowego w Warszawie, gdzie toczy się już drugi proces podejrzanego o dokonanie zabójstwa Edyty Wieczorek. – Informacja dotarła do nas w ostatniej chwili, ponieważ wkrótce miał zapaść wyrok. Sąd czekał jeszcze tylko na opinię biegłego psychiatry na temat stanu zdrowia oskarżonego – mówi mecenas Tomasz Krześniak, oskarżyciel posiłkowy.

Teraz nie wiadomo, kiedy ten proces się zakończy. Prokuratura złożyła bowiem wniosek o przeprowadzenie badań DNA znalezionej czaszki i porównanie go z kodem genetycznym Edyty Wieczorek. Przeprowadzi je Zakład Genetyki Sądowej. – Musimy mieć pewność, że to część zwłok Edyty Wieczorek – uzasadnia prokurator Ścibisz. – To proces poszlakowy, w którym brakowało głównego dowodu, czyli ciała – dopowiada Tomasz Krześniak. Być może w czasie szczegółowych badań uda się ustalić, jak zginęła Edyta Wieczorek i w jaki sposób czaszka została oddzielona od reszty ciała.

Zdaniem śledczych odnalezienie czaszki może stanowić przełom w procesie. – Bo linia obrony oskarżonego bazowała m.in. na przekonaniu, że Edyta Wieczorek żyje, ale zerwała kontakt z bliskimi i gdzieś się ukrywa. Nie bez znaczenia jest i to, że to właśnie nad Wisłą po raz ostatni logował się do sieci telefon komórkowy kobiety – mówi jeden ze śledczych. Inspektor Andrzej Miksa, były szef komendy policji na warszawskim Żoliborzu, wspomina: – To była jedna z najtrudniejszych spraw, jakie nadzorowałem. Przy braku ciała zawsze był ten ułamek niepewności, co stało się z ofiarą.

Prokuratura złożyła do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie oskarżonego w tej sprawie Arkadiusza B. Śledczy uzasadniał to tym, że oskarżony, wiedząc o znalezieniu szczątek ofiary, może się ukrywać. Od ponad dwóch lat przed sądem zeznaje z wolnej stopy.

Czy te nowe dowody pozwolą odpowiedzieć na pytanie, jak zginęła Edyta Wieczorek? Czy będą na tyle przekonujące, że sąd skaże Arkadiusza B. za morderstwo? Dowiemy się pewnie za kilka miesięcy.

– Już od dawna nie mieliśmy nadziei, że Edyta żyje. Teraz przynajmniej będziemy mieli miejsce, gdzie zapalimy dla niej znicz. Mam też nadzieję, że pozwoli to na skazanie B. przez sąd. Siostra miała aparat na zębach, być może chciał go zerwać, dlatego żuchwa została zniszczona – mówi Justyna Chudzik, siostra zabitej.

Rozkochał i zabił?

Według prokuratury było tak: oskarżony rozkochał w sobie starszą o dwa lata Edytę Wieczorek, oszukał ją, a następnie zabił.

Poznali się w sierpniu 2005 r. Edyta miała wówczas 30 lat, była po studiach, jako księgowa pracowała w austriackiej firmie, wszystkie oszczędności inwestowała w swoje mieszkanie. W życiu brakowało jej jednak tej drugiej połówki – człowieka, którego mogłaby pokochać. Arkadiusz B. „złowił ją" ją na portalu randkowym. Wymienili kilka wiadomości, umówili się na spacer. Edyta dostała od niego kwiaty. Była nim oczarowana, a B. obiecywał jej ślub. Po miesiącu znajomości oznajmił, że czeka go interes życia. Wpłacił już prawie

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość