Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Rakiety to najwiekszy sukces technologiczny III Rzeszy

Tajne bronie Hitlera

Jerzy Matusiak

Wunderwaffe – cudowna broń, której naziści podporządkowali ogromną machinę badawczą i przemysłową

Prędkość dźwięku to nie problem

Obsesja Hitlera zbombardowania Nowego Jorku zaowocowała wieloma projektami Amerikabomber. Najbardziej niezwykłym był pojazd orbitalny przypominający współczesny amerykański prom kosmiczny (pod pewnymi względami przewyższał nawet swego następcę). Miał startować z wyrzutni szynowej – rampy o długości 3 km. Po znalezieniu się w przestrzeni okołoziemskiej osiągałby prędkość 20 tys. km/h, by dolecieć na odległość... 20 tys. km. Projekt ten nie wyszedł poza fazę wstępną, choć podobno przeprowadzono testy modelu w tunelu aerodynamicznym.

Zastosowanie napędu odrzutowego i turboodrzutowego w latach II wojny światowej było prawdziwym przełomem technologicznym w lotnictwie. W Niemczech powstało wówczas bardzo wiele projektów samolotów odrzutowych, z których kilka zrealizowano w postaci maszyn wykorzystanych bojowo. Pierwsza z nich to myśliwiec rakietowy Messerschmitt Me 163 Komet, który osiągał rekordową wówczas prędkość 1000 km/h. Minusem konstrukcji był napęd wykorzystujący ciekłe paliwo, które miało tą szczególną właściwość, że często eksplodowało i zabiło pilota. W warunkach bojowych samolot raczej się nie sprawdzał. Były za to doniesienia, że podczas niektórych lotów przekraczał barierę dźwięku. Najbardziej znanym myśliwcem turboodrzutowym z tego okresu jest Me 262. Nieliczne egzemplarze tej maszyny siały popłoch wśród alianckich lotników. Niezwykle szybkie (ok. 900 km/h) i uzbrojone w rakiety zestrzeliły wiele angielskich i amerykańskich bombowców.

Powstały jeszcze bardziej awangardowe konstrukcje, np. samoloty bezkadłubowe, nazywane także „latającym skrzydłem" (samolot w kształcie trójkąta z silnikami wewnętrznymi). Przypominają one najnowocześniejsze obecnie amerykańskie konstrukcje: myśliwiec F-117 oraz bombowiec B2. W końcowej fazie wojny „latające skrzydło" (np. Horten Ho 229, Ho XVIII) było wprowadzane do produkcji. Pojedyncze egzemplarze przejęła i wywiozła do USA armia amerykańska. Wymienione modele były pierwszą w historii próbą zastosowania technologii stealth – skonstruowania samolotu niewykrywalnego dla radaru. Rosjanie także starali się jak najwięcej „uszczknąć" z niemieckiej technologii i zapewne dlatego MIG-15, konstrukcja z lat 50., tak bardzo przypomina jednosilnikowe odrzutowce Messerschmitta z lat 40.

Niemieccy inżynierowie budowali też nowe typy silników lotniczych, np. silniki strumieniowe. Był to prosty w działaniu, ale skomplikowany w produkcji silnik odrzutowy zapewniający samolotom osiąganie ogromnych prędkości. W tej grupie konstrukcji najciekawsza jest maszyna prof. Alexandra Lippischa, „latajace skrzydło" z silnikiem na... węgiel. W końcowej fazie wojny III Rzesza miała wielki kłopoty z paliwem, postanowiono więc napędzać odrzutowce specjalnymi brykietami węglowymi. Samolot na węgiel miał latać z prędkością dwukrotnie większą od prędkości dźwięku! Zbudowano prototyp doświadczalny, którzy przejęli alianci.

Równie dziwny wydaje się projekt tzw. pionowzlotu, myśliwca startującego jak helikopter, napędzanego przez wirnik z silnikami odrzutowymi na końcach. Wirnik był jednocześnie skrzydłami i pozwalał latać maszynie poziomo.

Szukaj i zniszcz

Rozwój techniki rakietowej umożliwił Niemcom opracowanie wielu modeli pocisków kierowanych. Były to rakiety przeciwlotnicze, rakiety typu powietrze-powietrze, powietrze-ziemia, bomby sterowane i inne znane dziś rodzaje broni tego typu. Naprowadzano je na cel zdalnie, przy użyciu fal radiowych lub kabla, ale potrafiły także wyszukiwać cel samodzielnie, na zasadzie radaru, czujników akustycznych, a nawet naprowadzać się na źródło ciepła (sensory podczerwieni). Część prototypów była zaopatrzona w kamerę telewizyjną, która obserwowała cel i przekazywała radiowo jego obraz operatorowi. Niektóre rodzaje pocisków sterowanych wykorzystano np. do zatapiania okrętów, inne pozostały (na szczęście) w fazie eksperymentów. Przy okazji udoskonalano elektronikę: konstruowano półprzewodnikowe detektory podczerwieni i miniaturowe kamery telewizyjne. Niektóre wynalazki stosujemy obecnie jako domowe „narzędzia zagłady", myślę o dżojstiku stosowanym w grach komputerowych do niszczenia wirtualnych wrogów. Pierwowzoru takiego „manipulatora" używali niemieccy lotnicy do naprowadzania na cel rakiet kierowanych.

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej