Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Polisa Tuska

Jan Piński

Posłowie przypominają karpie głosujące za przyspieszeniem świąt Bożego Narodzenia – tym cytatem z Leszka Millera Romuald Szeremietiew, autor cover story tego numeru, skomentował bierność polityków opozycji, którzy w milczeniu przyglądają się, jak rząd przenosi wszystkie kompetencje zarządzania wojskiem bezpośrednio w gestię ministra obrony narodowej.

Musi dziwić, że opozycja nie reaguje na wprowadzaną de facto tylnymi drzwiami zmianę konstytucji. Taka zmiana, jeżeli ma uzasadnienie (na razie jedynym argumentem podawanym przez rząd jest oszczędność), powinna być przedmiotem szerokiej, oficjalnej debaty publicznej. Na razie wygląda to tak, jak pisze Romuald Szeremietiew – rząd Donalda Tuska obawia się społecznego niezadowolenia związanego z pogorszeniem się życia Polaków i chce mieć pewne narzędzia tłumienia protestów. Tylko dlaczego prezydent bez walki oddaje swoje uprawnienia?

To pewnego rodzaju polisa, która daje władzy swobodę manewru. Wbrew pozorom myślenie o używaniu siły do rozstrzygania sporów politycznych nie jest obce elitom III RP. Po 1989 r. politycy sprawujące najwyższe funkcje w naszym państwie kilkakrotnie rozważali wprowadzenie stanu wyjątkowego, aby utrzymać władzę.

Obecny system zarządzania armią gwarantuje zasadę powstrzymywania. „Ośrodki polityczne tworzące Konstytucję RP stworzyły system, który miał uniemożliwić zarówno prezydentowi, jak i rządowi użycie wojska dla celów pozakonstytucyjnych" – pisze Szeremietiew. Planowana zmiana zachwieje tą kruchą równowagą. Zmiany, które są dokonywane obecnie, mają zapewne także inne cele niż tylko wzmocnienie realnej władzy, ale reformatorzy muszą być świadomi także tego.

Znajdujemy się u progu wielkich zmian. Premier Wielkiej Brytanii David Cameron ogłasza referendum w sprawie wyjścia swojego kraju z Unii Europejskiej (co mainstreamowe media skrzętnie przemilczają). Cameron nie tyle chce wyjść z UE, ile wynegocjować znacznie lepsze warunki dalszego członkostwa. Wyobrażacie sobie Państwo, jaki wrzask by się u nas podniósł w mediach, gdyby któryś z czołowych polityków rzucił podobne hasło? A przecież to, że kończy się czas spokoju, widać nie tylko w Azji, gdzie tarcia między Chinami a Japonią sprawiły, że o możliwym konflikcie pisze już opiniotwórczy „The Economist". W trudnych czasach trzeba bowiem znać starą prawdę: umiesz liczyć – licz na siebie. Jeżeli nasi politycy uważają, że członkostwo w NATO i UE zapewni nam bezpieczeństwo i dobrobyt, to rozczarowanie będzie bardzo bolesne.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej