Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Wicemarszalek Wanda Nowicka pomaga ubogim. Zasluzyla na nagrode

Wersja soft i hard

Piotr Ikonowicz, Janusz Korwin-Mikke

Od lewego: Piotr Ikonowicz

Istnieją dwa kryteria wynagradzania: każdemu według potrzeb i każdemu wedle zasług. Oba słuszne. Człowiek musi zarabiać tyle, żeby dało się przeżyć, zapłacić rachunki, odziać, obuć siebie i dzieci, wypocząć raz do roku i od czasu do czasu kupić książkę czy pójść do kina. Jednak większość polskiego społeczeństwa tyle nie zarabia. Dwie trzecie w ogóle nie jeździ na urlopy, nie ma żadnych oszczędności, a na bieżące potrzeby musi zapożyczać się w bankach lub u lichwiarzy. Może zastosowano wobec nich zasadę: każdemu według zasług? I okazało się, że ciężko pracujący ludzie w Polsce nie zasłużyli nawet na niezbędne do normalnego życia minimum? Zasłużyli za to ci, którzy swe pensje otrzymują z podatków tych, którym nie wystarcza do pierwszego. Ich zarobki są nie tylko przyzwoite, ale dodatkowo są regularnie uzupełniane o nagrody, nierzadko przewyższające uposażenia podstawowe. Nagrody, tak w warszawskim ratuszu, jak i w Prezydium Sejmu, wyglądają raczej na regularny dodatek do pensji niż wyróżnienie za szczególne osiągnięcia, gdyż rozdzielane są wszystkim po równo. Zastosowano tu zatem zasadę „każdemu według potrzeb", bo trudno sobie wyobrazić, że wszyscy nagrodzeni są równie zasłużeni. Wychodzi na to, że ci ludzie mają zdecydowanie większe potrzeby i według potrzeb są wynagradzani. Według mnie ich podstawowe potrzeby zaspokajały wynagrodzenia i nagrody powinny być przyznawane za bardzo konkretne i ściśle zdefiniowane dokonania, a nie z racji zajmowanego stanowiska. Jako warszawiak nie przyznałbym żadnej nagrody pani Gronkiewicz-Waltz, bo źle gospodaruje naszymi pieniędzmi, przerzucając koszty na najuboższych, czego dobitnym przykładem jest podwyżka cen komunikacji miejskiej. Wyróżniłbym natomiast specjalną nagrodą wicemarszałka Sejmu Wandę Nowicką za to, co robi dla kobiet, i za je pomoc najsłabszym i najuboższym. Na tym stanowisku to postawa nowa i wyjątkowa.

Do prawego: Janusz Korwin-Mikke

Gdy o socjalistach piszę serio, to wprost twierdzę, że to nie są ludzie! To znaczy: genetycznie są, mają dwie ręce, dwie nogi, a nawet coś na kształt mózgów – ale nie są ludźmi w sensie kulturowym, bo odrzucają wszystkie wartości, jakie ludzkość przez 40 tys. lat wypracowała. Są to, w pewnym sensie, antyludzie. Sami mówią (z dumą!) o  antykulturze – a jak dorwą się do władzy, to i o „rewolucji kulturalnej". W wersji soft mówię, że socjaliści są jak małe dzieci. Jak dziecku dać cukierki, to natychmiast je zje. Karol Marks powiedział, że do wybudowania socjalizmu wystarczy wprowadzić demokrację. Wiedział, że większość tzw. ludu ma mentalność dziecka. Jak się im obieca cukierek – to zagłosują. A co będzie za dwa lata? W demokracji nikogo to nie obchodzi. Podziw budzą przywódcy partii politycznych: są tak dalekowzroczni, że po wyborach już myślą o następnych! Gdy umarł Antonio de Oliveira Salazar, w skarbie Portugalii były cztery tony złota. Po roku rządów czerwonej hołoty po złocie nie było śladu – za to były długi. W miarę postępów demokracji rosły. Zimbabwe było – jak na Afrykę – bogatym państwem. Do władzy dorwał się Robert Mugabe, komunista, absolwent (zaoczny) 17 fakultetów z ekonomią na czele. Dziś podobno w skarbie jest 217 dolarów. Ale to prosty lud demokratycznie domagał się wyrzucenia białych farmerów i odebrania im gospodarstw. Cóż z tego, że po pięciu latach zbankrutowały? Kto o tym wtedy myślał? Gdy David Cameron zapowiedział, że królestwo powinno przestać się zadłużać – a nawet zacząć spłacać długi – na ulicę wyległy miliony ludzi domagających się, by nadal brać kredyty – i bawić się, i jeszcze jedną olimpiadę zrobić, i megafestiwal postępowej sztuki... A potem? Potem: niech dzieci i wnuki płacą. Po nas – choćby potop! Michel Sapin, minister pracy Francji, oświadczył właśnie, że Republika jest bankrutem. I co? Nikogo to nie poruszyło. Demokracja!

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe