Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Dogadał się z Fronczewskim

Bogna Lift

Pogawędka z Grzegorzem Damięckim

W przedstawieniu „Ja, Feuerbach" występuje pan u boku Piotra Fronczewskiego. Relacja między bohaterami jest jasno określona – doświadczony mistrz i arogancki młody aktor. Słowem – rywalizacja. Czy poza spektaklem też na tym opiera się wasza relacja?

Na scenie pojawia się problem nie tyle rywalizacji, ile kompletnego braku porozumienia. Może on dotyczyć każdego środowiska. Relacji syn–ojciec, córka–matka, młody lekarz–stary chirurg... Problem z Piotrem i ze mną polega na tym, że prywatnie bardzo się lubimy i przyjaźnimy. A to nie pomaga w pracy. Szczególnie przy takiej sztuce. Ciężej wytyka się błędy i zwraca uwagę osobie, którą darzy się sympatią. Ale są też plusy. Nie mieliśmy problemu ze znalezieniem wspólnego języka. Dogadywaliśmy się i w końcu chyba dogadaliśmy.

Jak Piotr Fronczewski sprawdził się jako reżyser? W końcu to jego debiut w tej roli.

Jako reżyser jest surowy i wymagający, ale w dobrym znaczeniu tych słów. Kocha aktora i się nie niecierpliwi. Ma określoną wizję. Coś sobie zakłada i doskonale wie, o jaki efekt mu chodzi. Ponadto Piotr jest obdarzony absolutnym wyczuciem na fałsz. Wie, co w teatrze wygląda po prostu nienaturalnie. Mam nadzieję, że chociaż w jakimś stopniu te fałszywe nuty udało mi się wytrzeć z mojej roli. Zobaczymy.

W najnowszej serii „Czasu honoru" grał pan Bociana – sowieckiego oficera. Na forach internetowych pojawiło się sporo komentarzy. Obwołano pana wiodącym czarnym charakterem.

Z historycznego punktu widzenia moja postać jest absolutnie negatywna. Nie ma potrzeby tego ukrywać. Mówiąc językiem kolokwialnym, Bocian tuż po wojnie dosłownie wykańczał polskie podziemie. Zresztą właśnie w tym celu został sprowadzony do kraju. Nic więc dziwnego, że mógł budzić skrajne emocje wśród widzów.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO