Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Ostatnia nieostatnia

Grzegorz Benda

Nie tylko my lubimy wspominać. Muzycy też

Spotkaliśmy się w studiu pewnego  internetowego radia. Irek Jasiński (właściwie „Jasiek", bo tak nazywają go od zawsze) przyniósł ostatnią płytę jazzowego Moon Trio, którego jest liderem. Określenie „ostatnia" jest w tym przypadku troszkę pokrętne...

W roku 2002 ukazała się pierwsza płyta grupy zatytułowana „Numbers", w 2011 druga – „Figures & Tales". Obie jakże inne.

„Numbers" to w większości improwizowana, a jednocześnie matematycznie wyrachowana próba opowiedzenia za pomocą dźwięków o ludzkim zagubieniu we współczesnym cyberświecie, o lękach i niepewności. Kolaż ostrego jazzu, atonalnej muzyki współczesnej i ludowej. To najbardziej wyrafinowany projekt warszawskiego zespołu. „Figures & Tales" to zaś emocje implikujące wręcz nieprzyzwoitą otwartość na formy i mieszanie stylów. Od jazzu po rock, od delikatności po jazgot, od etno po trans, od chropowatości po muzyczne fajerwerki... Powróćmy do płyty ostatniej, ale tę opowieść niech snuje już Irek: – Mrągowo. Siedziałem na pomoście nad jeziorem, zaczytując się „Krainą chichów" Jonathana Carolla. Od dawna zamierzałem założyć zespół jazzowy. Miałem gitarę i kilka zaczętych pomysłów – „Zdarzyło się w letni wieczór", „Zabawy dziecięce", „6 rano" – ale do krainy, w której właśnie tkwiłem, najbardziej pasowała mi kompozycja, która powstała znacznie wcześniej, gdy byłem jeszcze w liceum. To tam wtedy zatytułowałem ją „Droga do Galen".

Po powrocie z wakacji poszukiwania  muzyków zaczął od znajomych. Znalazł. Pierwsze próby, pierwsze występy. Do zespołu dołączył perkusista Piotr Stawiak. Przez zespół przewijało się wielu kolejnych  muzyków, aż do dnia, kiedy na ogłoszenie wywieszone w sklepie muzycznym odpowiedział grający na basie Michał Sepioło. To był skład, o jaki im chodziło. Trio: Piotr, Michał i on.

– Był rok 1998. Wtedy po raz pierwszy przymierzyliśmy się do tej płyty. Miała nosić tytuł „Ostatnia lekcja". W tydzień nagraliśmy demo, ale to nie było to. Uznaliśmy, że dobrze byłoby mieć jakiś własny kąt, salę prób i się nie spieszyć. Znalazłem taką salę rok później w Spółdzielni Pracy o obiecująco brzmiącej dla nas nazwie... „Rozwój". Miejsce miało klimat: wnętrze z lat 50., klatkę schodową z metalowymi schodami i starą windę w okratowanym szybie. Miało też rzecz dla nas bezcenną – ciszę, bo budynek stał pusty i czekał na nabywcę. Żeby zmniejszyć pogłos, ustawiliśmy z pustych kartonowych pudeł coś w rodzaju igloo i zaczęliśmy regularne próby. Wstawiliśmy mikser, komputer, mikrofony i ponownie nagraliśmy cały materiał. Brzmienie było jednak, niestety, dalekie od pożądanego, zwłaszcza w przypadku perkusji, więc na wiele lat wylądował on w szufladzie.

W szufladzie, ale nie w ich niepamięci. Irek komponował nowe utwory, wydali dwie płyty, zmieniali się muzycznie, ale wciąż sięgali po te utwory na koncertach. Grali je już inaczej, ale kiedy podjęli decyzję o wydaniu tej płyty, musieli wybrać.

– Praca nad płytą trwała cały rok 2012. Mogliśmy nagrać ją jeszcze raz i w o wiele lepszych warunkach. Teraz. Dograć lub zastąpić niektóre partie. Mogłem mocno „podretuszować" pewne miejsca, ale... po co? Po co psuć pamiątkowe zdjęcie? Przecież można wybrać się w to samo miejsce i „pstryknąć" jeszcze raz. I jeszcze. Choćby na najbliższym koncercie. I robimy to, ale uznaliśmy, że tu chcemy zachować tamten czas i tamte emocje sprzed 15 lat. Dziś każdy z nas gra inaczej, nie tak jak wtedy. Ograniczyłem się więc do poprawienia i wyczyszczenia muzycznej przestrzeni.

Ostatnią lekcję odrobili naprawdę przyzwoicie, a mnie najlepiej pisze się przy utworze tytułowym. Jest w tej muzyce wrażliwość i styl Pata Metheny'ego. Na pożegnanie Irek powiedział, że tamta przygoda była dla nich na tyle fajna, że zaczęli robić nowe utwory. Znajdą się na płycie „Pocztówka z wakacji". Obiecał, że „prześle" ją za pół roku.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE