Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Przyjazny jak ZUS

Maciej Gierej

ZUS można podejrzewać o wszystko, ale o korzyści dla polskiej gospodarki, przedsiębiorców lub budżetu państwa?

Kiedy w 2009 r. prowadzący dwie wojny prezydent USA Barack Obama otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla, a w 2012 r. dostała ją Unia Europejska, myślałem, że granica absurdu została osiągnięta. Okazuje się jednak, że Komitet Noblowski powinien się uczyć od Polaków. Niedawno jeden ze związków pracodawców uhonorował ZUS nagrodą Wektory 2012. Jak sami piszą na swojej stronie: „Wektory przyznawane są za działalność przynoszącą szczególne korzyści polskiej gospodarce oraz za tworzenie klimatu sprzyjającego rozwojowi przedsiębiorczości".

ZUS nagrodzono za „uruchomienie Platformy Usług Elektronicznych i przyjazność dla obywateli". Czyżby w Polsce spragnieni normalności przedsiębiorcy byli skłonni nagradzać każdy jej przebłysk? Pieprzyku sprawie dodaje fakt, że rok temu ten sam ZUS dostał „malinę" za niegospodarne zarządzanie środkami. Co się zmieniło przez rok?

ZUS można podejrzewać o wszystko, ale o korzyści dla polskiej gospodarki, przedsiębiorców lub budżetu państwa? W tym roku zabraknie w kasie ZUS ok. 67 mld zł, a do 2018 r. deficyt ma wzrosnąć do 82 mld zł. Tu są potrzebne radykalne reformy, a nie face lifting.

Uruchomiona w czerwcu zeszłego roku platforma zanotowała około 420 tys. odsłon, 50,5 tys. użytkowników, przesłano 32 600 dokumentów i 120 tys. wniosków. Wszystko to na... 4 mln zarejestrowanych firm i 38-milionowy kraj. O tym, czy wdrożenie tego systemu jest sukcesem, będzie świadczyć masowość korzystania z niego, a w tej chwili wydaje się, że to typowe chwalenie dnia przed zachodem słońca, chyba że starym zwyczajem postawi się wszystkich przed faktem dokonanym, zmusi do korzystania z tego rozwiązania i otrąbi sukces.

Dla wielu osób ta nagroda jest jak siarczysty policzek. Rzeczywistość ZUS to nadinterpretacja przepisów, nienależne składki, łamanie wyroków sądu, wystawne obiekty, sauny w gabinetach i wycieczki integracyjne.

15 stycznia 2013 r. weszła w życie ustawa abolicyjna zainicjowana przez ZPiP, która ratuje przedsiębiorców przed interpretacją przepisów przez ZUS. Następnego dnia w Rawie Mazowieckiej Iwona Świetlik, której firmę wykończył ZUS, trafia do więzienia za drobne zaległości. O ile w innych krajach urzędy i instytucje próbują pomóc przetrwać, o tyle u nas panuje zasada „nie ma litości" i nieważne, że w konsekwencji traci na tym państwo, a więc my wszyscy.

Stopień integracji środowiska przedsiębiorców w Polsce jest niski. Nie dziwnego, że politycy nie przejmują się protestami przedsiębiorców, zwłaszcza tych drobnych. Przecież oni nie wyjdą na ulicę palić opon.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy