Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Blaski i cienie biometrii

Paweł Pietkun

Biometria wkracza pod strzechy. Tymczasem flagowy polski projekt biometryczny, czyli nowy dowód osobisty, zamiast w 2013 r. zobaczymy za trzy lata. Jeżeli w ogóle

Jednak podstawowym warunkiem wprowadzenia biometrii do codzienności gospodarczej w Polsce jest zbudowanie, a potem połączenie wielu baz danych zawierających najbardziej intymne informacje o klientach. Polski system bankowy musiałby przejść prawdziwą informatyczną rewolucję. Poza tym takie bazy danych wymagałyby ścisłej kontroli GIODO – czego, jak wiadomo, bankowcy i administratorzy baz danych nie lubią. Włamanie do takiego systemu pozwoliłoby zaś złodziejom na kradzież pełnej tożsamości i byłoby niezmiernie trudne do wykrycia.

Wielki Brat patrzy

Różowy i sielankowy obraz biometrycznie zabezpieczonego społeczeństwa ma jednak swoje czarne strony. Dostęp do centralnej bazy z identyfikatorami biometrycznymi umożliwi kontrolę tożsamości obywatela bez jego wiedzy i przyzwolenia. Wielkie bazy danych biometrycznych, które lada moment zaczną powstawać w Polsce, okradną nas z prywatności.

Sprzedawcy dóbr luksusowych, we współpracy z naszym bankiem, będą w stanie rozpoznać nas w sklepie i przekonać do odpowiednich zakupów tylko dlatego, że będą doskonale znali nasze upodobania. Liczne kamery monitoringów miejskich ułatwią zaś administracji rządowej i samorządowej kontrolowanie każdego naszego kroku. Nie wierzycie? Za kilka lat za zapalenie papierosa np. zbyt blisko przystanku autobusowego służby miejskie lub policja będą mogły wysłać nam, na podpięty do naszego biometrycznego zdjęcia adres zameldowania, mandat karny.

Poza tym część specjalistów uważa, że technologia ta nie jest tak bezpieczna, jak zapewnia administracja. Dane biometryczne zapisywane w dokumentach takich jak paszporty czy dowody osobiste są łatwe do skopiowania. Na konferencji poświęconej zabezpieczeniom elektronicznym Defcon w Las Vegas Lukas Grunwald, konsultant zabezpieczeń DN-Systems Germany, powiedział, że odkrył metodę na klonowanie informacji przechowywanych w biometrycznych paszportach. I zademonstrował, jak to zrobić. Skopiowany chip może zostać umieszczony w podrobionym paszporcie i całość będzie uznana jednoznacznie za prawdziwy dokument.

Ekspert od zabezpieczeń twierdzi, że pomysł z biometrycznymi paszportami to ogromna strata pieniędzy – w żadnym stopniu bezpieczeństwo się nie zwiększy. Wręcz przeciwnie. Osoby, które obsługują odprawę, np. na lotniskach, po pozytywnym potwierdzeniu autentyczności paszportu nie będą miały żadnych podstaw do zatrzymania osoby przekraczającej granicę na fałszywym dokumencie. A sprzęt potrzebny do sklonowania paszportu kosztuje kilkadziesiąt euro.

1 2 3 4
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO