Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Matki ukarane

Edyta Hołdyńska

Zabiłaś dziecko, to nie masz żadnych praw

W celach najcięższego kobiecego aresztu w Polsce, wśród zabójczyń, przemytniczek i recydywistek, skazane za zabicie własnego potomstwa lądują na samym dnie więziennej hierarchii. Nie ma żadnych okoliczności, które by je usprawiedliwiały w oczach współosadzonych. Nawet skazane za najgorsze zbrodnie nie potrafią mówić o takich kobietach bez nienawiści w oczach.

Niepisany kodeks więzienny mówi, że dzieciobójczyniom nic się nie należy. Plądruje się ich szafki, zabiera się ubrania, papierosy. Są opluwane, lżone, a nawet bite. Inne skazane takie przestępstwa uważają za ohydne, a ich sprawczynie są codziennie na nowo piętnowane.

– Dała życie, to po co je zaraz odbiera? Nawet suka bierze szczeniaka w zęby i niesie, żeby nakarmić – nie kryje emocji Małgorzata, która dotkliwie pobiła swoją koleżankę z celi po tym, jak dowiedziała się, że ta tuż po porodzie zabiła swoje dziecko. Ma 32 lata, ufarbowane na czarno włosy i wypisaną na twarzy złość. Kiedy wspomina swoją współlokatorkę, pięści same jej się zaciskają. – Ja wyznaję zasadę: śmierć za śmierć.

Od złodziejek przez oszustki, skazane za przemyt, rozboje, napady z bronią w ręku po pedofilki i zabójczynie. Tymczasowo aresztowane, z wyrokami kilku miesięcy pozbawienia wolności, recydywistki i skazane na długie lata więzienia. Kobiety, które trafiają za kratki, są różne, pochodzą z różnych środowisk. Są wykształcone, ale także takie po podstawówce. Czasem pochodzą z bogatych domów, ale dużo częściej dorastały w biedzie i patologii. Często nałogowo nadużywają alkoholu i narkotyków. Według ostatnich danych Służby Więziennej z 31 grudnia 2012 r. w Polsce na 84 156 wszystkich więźniów 2695 to kobiety. 363 z nich skazano za zabójstwo.

W centrum Ostródy, mazurskiego miasteczka z ponad 30 tys. mieszkańców, nad brzegiem Jeziora Drwęckiego za murami aresztu śledczego dla kobiet siedzą obecnie 62 kobiety. Zarówno skazane, jak i tymczasowo aresztowane, ale tych drugich jest tylko pięć. Siedem kobiet sąd skazał za zabójstwo, jedna z nich ma do odsiedzenia 25 lat.

Wyrok za łeb

Nielubiana – delikatnie mówiąc – wśród innych skazanych 25-letnia Ewelina T. z Olsztynka trafiła za kraty pod koniec 2010 r. Sąd skazał ją na 2,5 roku pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci swojego nowo narodzonego dziecka. Jako okoliczność łagodzącą zbrodnię uznał szok poporodowy. – A wie pani, że ona to dziecko w piecu spaliła? – oburza się Małgorzata. – Na kuchni tutaj pracowała i dumna jak paw chodziła, że ona wyrok za łeb dostała.

Wyrok za łeb, czyli za zabójstwo lub nieumyślne spowodowanie śmierci, podobnie jak Ewelina T. usłyszała Grażyna J., 46-latka z Elbląga. To ona trafiła do jednej celi z Małgorzatą. Sąd dowiódł, że spowodowała śmierć swojego 11. dziecka. – Tłumaczyła się, że stosunek z konkubentem odbyła podczas libacji alkoholowej, a potem to on jej kazał to dziecko zabić – opowiada Małgorzata. – A sąsiedzi już słyszeli płacz dziecka. Przecież mnie szlag po prostu trafił. Nie wytrzymałam.

Na pytanie, co zrobiła Grażynie J., Małgorzata nie odpowiada. Wyznaje tylko, że na izolatkę przez nią trafiła. Na półtora miesiąca. Małgorzata odsiaduje obecnie dwuletni wyrok za rozbój, jest recydywistką. Żartuje, że kiedy ostatnim razem wyszła na wolność, po prostu nie trafiła do domu. Tłumaczy, że za długo czekała na pociąg do Mikołajek. Zamiast pojechać do mieszkającej tam matki, utknęła na dworcu w Olsztynie. Jak mówią funkcjonariusze więzienni, powróciła do przestępstwa. Jak mówi skazana, miała miejsce nieprzyjemna sytuacja. Według ustaleń sądu napadła na mężczyznę i ograbiła go. – Ale on też siedzi – tłumaczy się Małgorzata. Choć ma dwójkę dzieci, nie odwiedzają jej w więzieniu. – Ja nie chcę, żeby one tu przychodziły. Nawet nie wiem, czy one tego chcą – mówi. – Wiem tylko, jak wygląda widzenie. Na koniec od płaczących dzieci odrywa się matkę. Po co to komu?

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy