Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Twardochody do boju!

Krzysztof Jóźwiak

Wygraliśmy powstanie styczniowe? Dlaczego nie. W powieściach historical fiction nie takie cuda się zdarzają

Z historią jest jak z górskim strumieniem w czasie ulewnego deszczu. Nawet niewielka rzeczka wzbiera i rozwidla się na tysiące mniejszych strug biegnących każda w swoją stronę. Niektóre wracają po chwili w stare koryto, inne wybierają nieznane ścieżki. Podobnie istnieje wiele alternatywnych dróg, jakimi mogły  potoczyć się nasze losy. Ileż to razy zastanawialiśmy się, dlaczego nasi przodkowie podjęli taką, a nie inną decyzję, chwalili mądrość słusznego wyboru, ale jeszcze częściej bezsilnie złościli na ich błędy, które do dziś w mniejszym lub większym stopniu wpływają na naszą rzeczywistość. Dlaczego po tryumfie pod Grunwaldem Jagiełło nie spróbował wziąć z biegu opuszczonego Malborka, jak potoczyłyby się nasze losy, gdyby Zygmunt III Waza zgodził się na koronowanie swego syna na nowego cara Rosji, czy mogliśmy obronić niepodległość II RP? Takie historyczne gdybanie można ciągnąć w nieskończoność. Bo jak wiadomo, gdybać nie przystoi jedynie zawodowemu historykowi, zwykły człowiek, a w szczególności powieściopisarz, jak najbardziej ma do tego prawo.

Umiejętnie skorzystali z niego Adam Przechrzta w „Gambicie Wielopolskiego" i Konrad T. Lewandowski w powieści „Orzeł bielszy niż gołębica". Obie książki wydało Narodowe Centrum Kultury jako 10. i 11. tom arcyciekawego cyklu „Zwrotnice czasu". Fabuła obu powieści w bezpośredni sposób nawiązuje do wydarzeń, których 150. rocznicę właśnie obchodzimy, czyli do powstania styczniowego. Temat od lat traktowany po macoszemu, spychany w niepamięć, pod piórem utalentowanych pisarzy ożył i nadal może budzić emocje.

Konrad T. Lewandowski napisał przed laty świetne opowiadanie „Noteka 2015". W wyniku nieoczekiwanego splotu wydarzeń Polska musi odeprzeć najazd armii amerykańskiej. I robi to z sukcesem. W trakcie czytania serce rośnie niczym po lekturze Sienkiewicza. W steampunkowym „Orle bielszym niż gołębica" jest podobnie. Tyle że dla odmiany nasi dzielni wojacy dają łupnia armii carskiej. Jest rok 1866. Młody szlachcic Edward Starosławski po zakończeniu nauki we francuskiej „szkole szpiegów" wraca do Polski i zostaje osobistym adiutantem Romualda Traugutta, Naczelnika Państwa. Tak, tak, Traugutt żyje i ma się dobrze, bowiem w alternatywnej rzeczywistości stworzonej przez Lewandowskigo wygraliśmy powstanie styczniowe. Wszystko dzięki twardochodom – potężnym opancerzonym pojazdom bojowym napędzanym naftą i wodą utlenioną – skonstruowanym przez genialnego wynalazcę Ignacego Łukasiewicza. Ale wojna z Rosją trwa, a wróg szykuje zaskakujący kontratak. Czy nowe polskie wynalazki powstrzymają Rosjan?

Drugi z autorów, Adam Przechrzta, stworzył powieść cyberpunkową. Rzecz dzieje się w XXII w. O prymat nad światem walczą komunistyczne Chiny, Euroland i Imperium Rosyjskie, które przetrwało

historyczne zawieruchy i przekształciło się w demokratyczną monarchię konstytucyjną. Wątek powstania styczniowego jest u Przechrzty bardzo ważny, choć w uniwersum stworzonym przez autora nie miało ono miejsca – bunt został zdławiony w zarodku przez margrabiego Wielopolskiego, który zamiast urządzać nieskuteczną brankę, po prostu skrytobójczo wymordował potencjalnych przywódców narodowego zrywu. Polacy niepodległości nie odzyskali, ale stała się najbogatszą i najbardziej wpływową mniejszością w Rosji. „Dlatego popieram cara, bo wizje przyszłości, w których Romanowowie tracą władzę, są dużo gorsze dla ludności imperium, także dla nas, Polaków" – stwierdza Andrzej Czachowski, główny bohater „Gambitu Wielopolskiego". Alternatywne wizje historii analizuje superkomputer z petersburskiego Centrum Symulacji Rzeczywistości. Oryginalnym pomysłem autora są postacie jokerów, osobników, którzy mogą w zasadniczy sposób wpływać na proces historyczny, pojawiając się w odpowiednim miejscu i czasie w jego węzłowych momentach. Jokerem jest między innymi Czachowski, w ogóle najwięcej ich wśród Polaków.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?