Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Warto blogować

Rafał Kotomski

Wywiad z Michałem Pretmem, twórcą bloga HGW Watch

Dlaczego po kilku latach czuwania nad rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz w stolicy postanowił pan zamknąć swojego bloga?

Władza po wygraniu wyborów 2010 r. stała się odporna na krytykę. To władza bardzo silna słabością opozycji, która nie ma kontrkandydata dla pani prezydent. Bicie głową w mur nie jest aż tak atrakcyjnym zajęciem i czasami trzeba powiedzieć dość.

Czy w czasie tworzenia HGW Watch spotykały pana jakieś nieprzyjemności? Miał pan poczucie zagrożenia?

Nie miałem takiego poczucia. Zwróciłbym jednak uwagę na publiczną wypowiedź bliskiego współpracownika pani prezydent. Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor jej gabinetu, powiedział dokładnie tak: „Bloger jest na bieżąco nawet w najdrobniejszych sprawach dotyczących dzielnic. Jeśli ma etat u wojewody, to za zwalczanie demokratycznie wybranych władz, i to w godzinach pracy, należy mu się zwolnienie dyscyplinarne. Będziemy to sprawdzać". Był to wyraźny sygnał odstraszający od prowadzenia monitoringu władz miasta. Uważam to za wyjątkowo szkodliwe. W ratuszu, jeżeli wierzyć doniesieniom prasowym, sprawdzano również, czy urzędnicy nie są źródłem informacji dla HGW Watch.

Co uznaje pan za największy sukces swojego bloga?

Blog HGW Watch nie miał ogólnego wpływu na władze Warszawy. Za pojedyncze sukcesy uważam kilka opisywanych spraw. Choćby monitorowanie rekrutacji urzędników. Wskazywałem na ograniczanie zasad konkurencyjności przez odpowiednie dobieranie kryteriów, które wynikały z CV i doświadczenia osób mających zdobyć stanowisko w ramach fikcyjnej procedury. NIK potwierdziła moje zarzuty. Za sukces można uznać odtworzenie w formie strony internetowej programu wyborczego prezydent Warszawy po usunięciu materiałów ze strony gronkiewicz.pl. Aktualnie strona pani prezydent jest znów niedostępna (od sierpnia 2012 r.), co oznacza, że mieszkańcy nie mają dostępu do jej ostatniego programu wyborczego. Sukcesem był też opis przetargu na limuzynę dla szefa MPO, w którym kilkanaście wymagań określonych w zamówieniu przepisano z cenników dilera konkretnej marki. Na mój wniosek Urząd Zamówień Publicznych przeprowadził kontrolę postępowania i wskazał, że naruszono zasadę uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców.

Patrzenie władzy na ręce jest pewnie zajęciem tyle ciekawym, co niewdzięcznym.

Polityka i działania władz na szczeblu lokalnym są jednak ciekawe, bo mają bezpośredni wpływ na jakość życia mieszkańców, np. rozszerzenie strefy płatnego parkowania czy podnoszenie cen biletów komunikacji miejskiej. Szczególnie dobrze to widać, jeżeli śledzimy sposób wydawania pieniędzy na konkretne zadania. A jednocześnie lokalna polityka nie jest z reguły zarażona tabloidyzacją dużych mediów. Blogi typu „watch" wymagają dużej systematyczności w prowadzeniu monitoringu, korzystania z wielu źródeł (media plus urząd), co nie jest niewdzięcznym zajęciem. Pod warunkiem że mamy na to czas.

Warto tworzyć blogi kontrolujące władzę nawet w najmniejszych środowiskach?

Jak najbardziej, bo im więcej osób kontrolujących władzę i prowadzących obywatelski monitoring, tym lepiej. Szczególnie na poziomie lokalnym, gdzie z reguły liczba mediów jest mniejsza, a ich oddziaływanie na władzę słabsze.

Jak pan ocenia stan demokracji w Polsce? Czy jesteśmy wspólnotą coraz bardziej świadomych obywateli czy raczej poddanych manipulacjom konsumentów?

Mam nadzieję, że nastąpią wybory lokalne, gdy zdecydowana większość głosujących sprawdzi, jak kandydaci, których wybrali wcześniej, zrealizowali swoje obietnice. Pozna programy tych nowych albo obejrzy choć jedną debatę kandydatów na prezydenta miasta. I mając taki zasób informacji, podejmie decyzję, na kogo głosować. Może wtedy bardziej będą się liczyć kandydaci i ich pomysły, a nie szyld partyjny. Ale moim zdaniem jeszcze nie jesteśmy na tym etapie.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE