Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Jan Czochralski w 1916 r. opracowal metode otrzymywania monokrysztalow krzemu, ktora do dzisiaj stosuje sie podczas produkcji polprzewodnikow

Zapomniani geniusze

Krzysztof Jóźwiak

Bez odkryć Jana Czochralskiego nie byłoby tak spektakularnego rozwoju elektroniki. Doceniony na Zachodzie, w Polsce wciąż pozostaje nieznany. Podobnie jak wielu innych wybitnych polskich wynalazców

Po wybuchu wojny wykorzystuje swoje koneksje (jego żona była Niemką) i uzyskuje zgodę okupanta na stworzenie na terenie zamkniętej uczelni prywatnego Zakładu Badań Materiałów. Przedsiębiorstwo pozwala mu przetrwać okupację, a także zorganizować pomoc dla pozbawionych pracy polskich badaczy. Realizuje jednak także zamówienia dla

Wehrmachtu. Z tego powodu w 1945 r. zostaje aresztowany pod zarzutem kolaboracji. Co prawda śledztwo szybko umorzono z braku dowodów, ale od tego czasu naukowiec jest pod ciągłą obserwacją bezpieki. Dostaje zakaz pracy na Politechnice Warszawskiej.

Wraca więc do rodzinnej Kcyni, gdzie otwiera Zakłady Chemiczne Bion. To właśnie Bion wypuszcza na rynek popularny „proszek do kichania z gołąbkiem" i kosmetyki do trwałej ondulacji. Czochralski izoluje się od świata. Całe dnie spędza w swoim laboratorium. W 1953 r. znów nawiedza go UB. Jest oskarżony o nielegalne posiadanie dewiz (Czochralski sprzedał swoją willę w Warszawie ambasadzie Szwajcarii). Bezpieka konfiskuje wyposażenie zakładu. Naukowiec dostaje zawału serca, umiera 22 kwietnia 1953 r.

Po latach okazuje się, że pomówienia Czochralskiego o współpracę z Niemcami były fałszywe. W 2011 r. w dokumentach AK znaleziono meldunek wywiadowczy pochodzący od Czochralskiego. Dopiero 29 czerwca 2011 r. Senat Politechniki Warszawskiej ogłosił rehabilitację naukowca i przywrócił mu tytuły profesorskie.

Telewizja – polski wynalazek

Takich zapomnianych geniuszy jak Jan Czochralski jest jednak więcej. Nie tylko „strzelamy diamentami" w czasie powstań narodowych, ale też z łatwością rozmieniamy na drobne talent nieprzeciętnych umysłów. Niezależnie od epoki.

Na przełomie XIX i XX w. w całym cywilizowanym świecie głośno było o Janie Szczepaniku, genialnym samouku z Tarnowa zwanym „polskim Edisonem" bądź „da Vinci z Galicji". W 1897 r. opatentował telektroskop, urządzenie do przesyłania na odległość ruchomego, kolorowego obrazu wraz z dźwiękiem, protoplastę dzisiejszej telewizji. Pierwszy film pokazany za pomocą teletroskopu przeznaczony był tylko dla widzów o mocnych nerwach – Szczepanik zarejestrowany reportaż z operacji jamy brzusznej w szpitalu Langbeck-Virchov. Jednak podobnie jak w przypadku „metody Czochralskiego" świat nie był jeszcze gotowy na wynalazek Szczepanika.

31 maja 1906 r. król Hiszpanii Alfons XIII brał ślub z Wiktorią Eugenią Battenberg. W drodze na uroczystość jego kareta została obrzucona bombami. Król jednak nie zginął. Jego pojazd był obłożony kamizelkami kuloodpornymi (cienkie blachy stalowe oplecione pasami jedwabiu) skonstruowanymi przez Jana Szczepanika. Alfons XIII w dowód wdzięczności uhonorował polskiego odkrywcę wysokim odznaczeniem państwowym. Podobnie zamierzał uczynić Mikołaj II, jednak Szczepanik z pobudek patriotycznych odmówił przyjęcia orderu. Wspomniane wynalazki to tylko czubek góry lodowej – Szczepanik jest bowiem autorem 50 wynalazków i kilkuset drobniejszych patentów z różnych dziedzin techniki. Odkrycia samouka z Tarnowa budziły sensację. Mark Twain uczynił go nawet bohaterem dwóch swoich reportaży.

Mało kto zdaje sobie także

sprawę, że bracia Wright, pionierzy awiacji, mieli poważną konkurencję w osobie Adama Jana Kantego Kazimierza Ostaszewskiego (1860–1934), ziemianina z majątku Wzdów. Już jako 16-latek skonstruował duży model sterowca. Jego największym sukcesem było jednak zbudowanie w 1892 r. pierwowzoru współczesnych helikopterów, czyli pionowzlotu Stibor 1 (potem powstały jeszcze dwie wersje tej maszyny), który z sukcesem wzniósł się na wysokość 100 m.

Ostaszewski nie ograniczał swoich zainteresowań do lotnictwa. Próbował sił w prawie każdej dziedzinie ówczesnej wiedzy, na terenie swojego majątku wybudował obserwatorium astronomiczne, opracował odrzutowy silnik wybuchowy, ale także... automat do gry w szachy. Całe życie kierował się rodową maksymą zapisaną na herbowym kartuszu: „Na próżno żyje ten, kto nie postępuje naprzód". Genialny wynalazca był wielkim ekscentrykiem, publicznie podważał teorię kopernikańską, uważał także, że obszary, które nie mają uregulowanego statusu prawnego, można wziąć w posiadanie. Wprowadzając swoją teorię w życie, ogłosił się m.in. cesarzem Antarktydy i królem bieguna południowego.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy