Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Dróg nie zbudujemy

Robert Przybylski

W Krajowym Funduszu Drogowym brak pieniędzy na nowe inwestycje. Pozostanie niedokończona sieć autostrad oraz ekspresówek i tragiczna sytuacja finansów publicznych

Dziura budżetowa

Poseł PO Mirosław Sekuła z sejmowej Komisji Finansów Publicznych zapewnia, że KFD znajdzie pieniądze na wkład własny, chociaż przyznaje, że nie jest łatwo powiązać końca z końcem. Dlatego nie da się wykluczyć, że styczniowa sugestia posła Żmijana, by obłożyć opłatą zmotoryzowanych korzystających z dróg krajowych, to próba przygotowania opinii publicznej do zmierzenia się z rzeczywistością. Innym rozwiązaniem, choć tylko na krótką metę, jest rolowanie długów KFD, czyli spłata starych długów nowymi. Dlatego MT przygotowuje ustawę o restrukturyzacji zadłużenia.

Banki oraz fundusze emerytalne z reguły chętnie kupują obligacje KFD, ale każą sobie za to słono płacić. Oprocentowanie obligacji drogowych wynosi od 5,75 do 6,25 proc. i jest wyższe niż obligacji Skarbu Państwa. Nawet 10-letnie obligacje skarbowe dają tylko 5 proc. rocznie. Dlatego eksperci postulują, aby to Ministerstwo Finansów finansowało budowę dróg. Dałoby to co najmniej 1 proc. oszczędności na koszcie obsługi obligacji, a więc uwzględniając stan zadłużenia na koniec roku – ok. 400 mln zł rocznie! Biorąc pod uwagę, że ostatnio wypuszczane przez KFD obligacje mają termin wykupu w 2045 r., taka zmiana przyniosłaby niebagatelne oszczędności.

Z pomysłem wypuszczania przez Skarb Państwa obligacji drogowych wracamy do 2009 r., gdy rząd wyprowadził finansowanie budowy dróg z długu publicznego i obarczył tym KFD oraz zezwolił funduszowi na zaciąganie zobowiązań oraz emisję obligacji. Jerzy Polaczek dodaje, że przy okazji rząd wyprowadził także zarządzanie ogromnym funduszem drogowym poza kontrolę Sejmu. MF z kolei dzięki temu manewrowi udaje, że dług publiczny jest poniżej drugiego progu ostrożnościowego. Polaczek wyliczył, że już w 2012 r. dług przekroczył 56 proc. PKB.

Ministerstwo w budżecie nie znajdzie wolnych pieniędzy na drogi, a rosnący dług publiczny, który na koniec zeszłego roku sięgnął 842 mld zł (metodologia krajowa) lub 891,6 mld zł (metodologia unijna), uniemożliwia zaciąganie kolejnych zobowiązań.

Czym zatem MF ma pokryć ewentualne zobowiązania? Ekonomiści wskazują, że z akcyzy za paliwa rząd zbiera 23 mld zł rocznie, ale na drogi przeznacza zaledwie 3 mld zł. Z podatku VAT od paliw na drogi nie trafia ani złotówka.

Trudno jednak przesuwać wpływy z VAT na drogi, skoro te pieniądze przeznaczone są w budżecie na inne wydatki. Co gorsza, w równie złej sytuacji jest zadłużona po uszy PKP SA. Pieniądze z Funduszu Kolejowego, które miały służyć inwestycjom, spółka przeznacza na spłatę długów.

Poseł Krzysztof Tchórzewski (PiS) wskazuje, że w ostatnich pięciu latach zadłużenie sfery publicznej wzrosło o 560 mld zł. – I do tego lekką ręką dajemy Grecji 30 mld zł – mówi z goryczą.

Jednak największym problemem jest nieudolność polityków, którzy doprowadzili do niekontrolowanego wzrostu sztywnych wydatków budżetu. Pochłaniają one ponad 70 proc. budżetu, więc na jakiekolwiek inwestycje zostaje niewiele. W 2007 r. Platforma Obywatelska obiecywała stworzyć fundusz zadaniowy dający większe możliwości przerzucania pieniędzy na inwestycje, ale tego nie zrobiła. – Tymczasem sytuacja finansów publicznych jest tragiczna. Rząd unika publicznej dyskusji, a to ostatni moment, aby przedsięwziąć środki zaradcze – ostrzega Tchórzewski.

1 2
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Wojciech Romański

W smoczym kręgu