Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Słońce w tabletkach

Niemal wszyscy powinniśmy zażywać dodatkowe dawki witaminy D

Chronić płód

Nie można powiedzieć, że Polki nie dbają o suplementację witamin. Sięga po nie 63–80 proc. kobiet w ciąży i 48 proc. matek karmiących. Jest ona jedynie niewystarczająca. Nasze panie najbardziej skupiły się na tym, żeby w ich organizmie nie zabrakło kwasu foliowego. Kwas foliowy chroniący płód przed ciężkimi wadami układu nerwowego zażywa aż 80 proc. Polek planujących ciążę lub będących już w ciąży. I pod tym względem wypadamy nawet lepiej niż inne kraje. W Belgii i Niemczech jedynie 60 proc. kobiet, które mają zostać po raz pierwszy matkami, zażywa kwas foliowy. We Francji jedynie 30 proc. – wykazały badania przeprowadzone przez agencję badawczą Opinion Health.

Polki, które planują ciążę lub są w ciąży, dobrze wiedzą, że u rozwijającego się w łonie matki dziecka kwas foliowy zapobiega uszkodzeniom tzw. cewy nerwowej. Przekonały ich o tym liczne kampanie edukacyjne. Wiedzą, że nie wystarczy jedynie przestrzegać odpowiedniej diety, w której występuje on w postaci folianów. W pożywieniu na ogół jest go zbyt mało. Na sześć tygodni przed zapłodnieniem oraz co najmniej w pierwszych trzech miesiącach ciąży należy zażywać preparaty zawierające kwas foliowy w dawce 400 mikrogramów dziennie. Aby pozyskać z diety tyle folianów, dziennie trzeba zjeść 13 pomarańczy, czyli około 2 kg tych cytrusów!

Witamina D wymaga jeszcze większej suplementacji. Tym bardziej że dostępne na rynku preparaty wielowitaminowe, nawet te przeznaczone dla kobiet w ciąży i matek karmiących, są niewystarczające. Zapewniają dzienną jej dawkę na poziomie jedynie 200–500 jednostek. W efekcie średnio jej spożycie z suplementów wynosi zaledwie 320 jednostek, a zatem dużo poniżej zalecanej dawki. Tymczasem niektórzy specjaliści twierdzą, że niedobory witaminy D są większe, niż się podaje, gdyż odnoszące się do niej normy są zbyt niskie!

Zwiększyć dawkę

Przekonuje o tym prof. Roman S. Lorenc, prezes Wielodyscyplinarnego Forum Osteoporotycznego. Jego zdaniem obowiązujące w naszym kraju zalecenia suplementacji witaminy D przynajmniej u osób dorosłych są zbyt niskie. Mówią one o tym, że od października do kwietnia wystarczy zażywać codziennie od 800 do 1000 jednostek (w zależności od masy ciała), pod warunkiem że w okresie lata codziennie wystawiamy na promienie słoneczne 18 proc. powierzchni naszego ciała (odsłonięte przedramiona i częściowo nogi) przez minimum 15 minut.

Taka ekspozycja na słońce nadal jednak zapewnia zbyt małą syntezę skórną witaminy D. Według specjalisty z tego powodu konieczna jest jej suplementacja przez cały rok, i to na poziomie znacznie wyższym – od 1000 do nawet 2500 jednostek dziennie. Dotyczy to szczególnie osób po 70. roku życia, u których synteza witaminy D jest czterokrotnie mniejsza niż u ludzi młodych. Na dodatek zmniejsza ją również stosowanie w okresie lata kremów ochronnych z silnymi filtrami przeciwsłonecznymi, które chronią przed czerniakiem, najbardziej niebezpiecznym rakiem skóry, ale zmniejszają syntezę witaminy D w skórze.

W naszej strefie geograficznej jedynie ekspozycja na promieniowanie słoneczne sięgające 35 proc. powierzchni ciała, i to przez co najmniej 90 minut, pozwala latem uzyskać odpowiednią syntezę witaminy D. W Polsce w zasadzie można ją osiągnąć tylko wtedy, gdy opalamy się na plaży (dorosła kobieta o jasnej karnacji podczas opalania w bikini może wytworzyć nawet 10 000 jednostek witaminy D w czasie zaledwie 15–20 min). Zresztą jeśli nawet uda się osiągnąć odpowiednią dawkę, to prof. Lorenc uważa, że jesienią oraz zimą i tak należy zażywać około 1300 jednostek witaminy D dziennie.

Łykać tran lub pigułki

Nie pomoże nam wyjazd do ciepłych krajów, nawet zimą. Trwa zbyt krótko. Poza tym także w krajach basenu Morza Śródziemnego i na Bliskim Wschodzie powszechny jest niedobór witaminy D. Zdarza się on nawet u Murzynów, gdyż skóra o ciemnej karnacji wytwarza ją prawie sześć razy wolniej. Powodem jest większa ilość melaniny, która pochłania znaczną część promieniowania ultrafioletowego. Dlatego Murzyni mają często o połowę mniejsze stężenie witaminy D we krwi niż biali. Według Światowej Organizacji Zdrowia niedobory witaminy D występują u prawie 1 mld ludzi na świecie.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy