Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Magdalena Rozczka w roli doktor Alicji. Stacja TVN rozpoczela emisje drugiego sezonu ?Lekarzy?

Serialowa wiosna

Agnieszka Niemojewska

Zgodnie z logiką inżyniera Mamonia z „Rejsu” my, Polacy, lubimy to, co już dobrze znamy. Stacje TV zasypały więc widzów kolejnymi sezonami seriali. Nowości jest zaledwie parę

Jeśli nie chcemy tracić czasu przed telewizorem na średniej jakości polskie seriale kryminalne, a lubimy detektywistyczne zagadki, warto pooglądać „Magię kłamstwa" (drugi sezon jeszcze do zobaczenia w Dwójce) ze świetną rolą Tima Rotha, który rozpracowuje podejrzanych na podstawie ich mimiki, ruchu gałek ocznych czy gestów (fantastyczne są też „przebitki" pokazujące te same gesty i miny u znanych, prawdziwych polityków przekonujących wyborców do swoich racji – czyli „złapani na kłamstwie"!).

W zachodnich serialach nie ma scen przegadanych, są za to świetne dialogi (vide „Powrót do życia" z rewelacyjnym Damianem Lewisem w roli detektywa, a także „Zabójcze umysły" – już ósmy sezon! – czy kolejne serie „CSI..."), rozwiązania zagadki nie domyślamy się po pięciu minutach, nie oszczędza się na scenografii i efektach specjalnych. I nieustannie coś się dzieje. W polskim wydaniu zazwyczaj jedna postać opowiada drugiej, co to niby się wydarzyło – w efekcie nic się nie dzieje, nic ekscytującego (czytaj: drogiego w produkcji), tylko wszyscy o wszystkim gadają – spotykają się w tym celu na komendzie, w mieszkaniu, w jakiejś knajpie, ewentualnie nadają do siebie przez komórki.

Obawiam się, że podobnie będzie z nowym serialem Polsatu „Na krawędzi" (od 28 lutego, czwartki, godz. 22). W skrócie: na terenie fundacji La Liberta założonej przez główną bohaterkę Martę (Urszula Grabowska) zostaje popełnione morderstwo. Troje gliniarzy (bo przecież musi być co najmniej jedna ładna pani komisarz, prawda?) prowadzi śledztwo, a większość z pozostałych postaci działa na granicy prawa... Może być ciekawie, ale czy będzie?

Prawnicze i chirurgiczne (za)cięcie

O polskich serialach medycznych (które Polacy oglądają chętnie, zwłaszcza od chwili gdy poznali „Dr. House'a") nie można powiedzieć, by realizowano je z chirurgiczną precyzją. Ale producenci starają się przynajmniej, by „operacja się udała, a pacjent przeżył". I nie mam tu na myśli ugrzecznionej i urokliwej wersji kliniki w Leśnej Górze z telenoweli „Na dobre i na złe".

Pojawili się „Lekarze" (drugi sezon – w poniedziałki w TVN o godz. 21.30) – akcja rozgrywa się w szpitalu w Toruniu, a bohaterowie są bardziej zróżnicowani, ale też nie przerysowani. Trudno się oprzeć wrażeniu, że twórcy serialu wzorowali się na „Housie" – kliniką zarządza kobieta, mamy rywalizujący ze sobą zespół lekarzy, operacje wreszcie są pokazywane, a nie tylko się o nich mówi. Nawet czołówka jest w dobrym, „house'owym" stylu. Notabene Dwójka od 7 marca (czwartki, godz.  20.40) będzie pokazywała ósmy, ostatni sezon „Dr. House'a".

Udanym połączeniem kryminału z serialem medycznym jest „Lekarz mafii" (piątki, AXN, godz. 22) – cóż, od razu widać, że zrobili go Amerykanie, za dużeo większe pieniądze. Bohaterką jest pani kardiochirurg, która – by spłacić rodzinny dług – oprócz normalnej pracy na oddziale w chicagowskim szpitalu musi świadczyć usługi medyczne członkom tamtejszej mafii. A nikt z jej najbliższego otoczenia nie może się o tym dowiedzieć...

Szkoda natomiast, że polscy twórcy „Prawa Agaty" (sezon trzeci, wtorki w TVN, godz. 21.30) nie zapatrzyli się w najlepszy wzór serialu prawniczego, jakim w ostatnich latach były bez wątpienia „Układy" („Demages", 2007–2012; pięć sezonów). Zwłaszcza pierwsza seria to scenariuszowy majstersztyk z zaskakujący-mi zwrotami akcji i nietuzinkowymi bohaterami (brawurowa rola Glenn Close!). Niestety, Agnieszka Dygant to nie Glenn Close. Zapewne budżet jednego odcinka też nieporównywalnie mniejszy...  I tu docieramy do sedna sprawy: dopóki nie będzie dużych pieniędzy na polskie seriale, dopóty oglądać będziemy produkcje serialopodobne.

Duża kasa czyni cuda

Jeśli stacja telewizyjna dysponuje naprawdę dużymi funduszami, to może realizować seriale, które mają budżety porównywalne z pełnometrażowymi filmami hollywoodzkimi (powyżej 100 tys. dol.). Prym wiedzie tu HBO.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy