Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Putin nie jest wieczny

Rafał Kotomski

Wywiad z Władimirem Bukowskim, legendarnym rosyjskim dysydentem, pisarzem i obrońcą praw człowieka

Nikołaj Gogol pytał w „Martwych duszach": „Rosjo, dokąd pędzisz, daj odpowiedź". Co prawda mam obawy, że to pytanie retoryczne, ale dokąd pędzi współczesna Rosja?

W moim przekonaniu pędzi donikąd. Przez ostatnie niemal 100 lat Rosja przypomina osła kręcącego się na oślep dookoła własnej osi. Tylko dlatego, że się kręci, ma wrażenie jakiegoś ruchu, postępu. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Patrząc na współczesną Rosję, mam właśnie takie skojarzenie: ślepy, zagubiony osioł.

Czy osioł ma szansę stać się cwałującym rumakiem?

Taka sytuacja trwa już bardzo długo. Wciąż kręcimy kółka i nic się nie zmienia. Nie możemy się wydostać niczym g... z przerębla, a wszystko wokół jest skute lodem.

Może dlatego uwięziony oligarcha Michaił Chodorkowski nazywa prezydenta Putina idealnym liderem czasów rosyjskiej stagnacji. Zgadza się pan z takim określeniem?

Dla mnie Putin w ogóle nie jest liderem. To zaledwie słaba osobowość na współczesnej rosyjskiej scenie. Wciąż pokazuje swoje psychologiczne problemy – kompleks niższości, kompleks urody. Będąc takim człowiekiem, nie może być liderem. Jest zbyt podejrzliwy, zbyt mściwy, do tego to człowiek o ubogim intelekcie. Taki lider jest prawdziwą katastrofą dla narodu. Potencjalny lider takiego kraju jak Rosja powinien myśleć strategicznie. A Putin to żaden strateg. Myślenie o rozwoju kraju w dalekiej perspektywie jest poza jego zasięgiem. W ogóle nie wie, jak się do tego zabrać.

Skąd zatem wizerunek stratega, przywódcy rosnącej w siłę Rosji. Potrafi tak świetnie udawać?

Znaczenie Putina tworzy przede wszystkim bardzo silna pozycja prezydenta w rosyjskiej rzeczywistości. On przecież ma władzę niemal równą władzy cara. To taka nasza tradycja, że „numer jeden" skupia w swoim ręku potęgę, jakiej wcale nie potrzebuje. Nawet carowie zdawali sobie czasem z tego sprawę, ale nie potrafili zmienić systemu, zreformować tradycyjnych instytucji. Choć próbowali, jak Aleksander II, który zainicjował wiele reform, chciał nawet dać Rosji konstytucję. Naprawdę niełatwo poradzić sobie z tak wielką władzą. Trzeba ją oddzielić od osoby samego władcy, który przecież może się okazać bardzo słabym człowiekiem. To właśnie dotyczy Władimira Putina. W swoich słabościach jest podobny do ostatniego cara Mikołaja II, który nie sprawdził się jako władca. Był w tej roli wręcz śmieszny.

Przeciętni Rosjanie chyba nie dostrzegają tych słabości. Zaakceptowali Putina jako swojego lidera, wierzą, że z Kremla rządzi krajem mocną ręką.

Rzeczywiście w 2000 r., gdy Putin doszedł do władzy, Rosjanie potrzebowali silnego lidera. On zaś potrafił udawać, że jest kimś takim. Chociaż moim zdaniem raczej źle mu to wychodziło. Ci, którzy pilnie go obserwowali, zorientowali się w tej grze dość szybko. Ale w tamtym momencie wielu Rosjan dało się nabrać na to, że kraj rzeczywiście zyskał silnego przywódcę. Putinowi zresztą udało się wypełnić pustkę po Jelcynie. To były trudne czasy – wojna w Czeczenii, niepokoje społeczne. Wszystko zostało odpowiednio przygotowane, a ludzie dali się nabrać.

Ale ten słaby prezydent ma dzisiaj za sobą w Rosji dwie potężne siły – wielki biznes i media. Czy to nie wystarczy?

Żyję od lat w Wielkiej Brytanii. Pamiętam czasy, gdy premierem była Margaret Thatcher, którą przecież nazywano Żelazną Damą. Rządziła istotnie żelazną ręką, nie łamiąc przy tym prawa, konstytucji, nie pozbawiając ludzi praw obywatelskich, tak jak prezydent Rosji. Thatcher nie miała poparcia wielkiego biznesu ani mediów po swojej stronie, a jednak to ona była silnym liderem, a nie Putin. Zresztą mam wrażenie, że media i oligarchowie to w Rosji jeszcze za mało. Trzeba kontrolować policję, armię, KGB.

Skoro Putin tylko udaje lidera, może Rosjanom coraz częściej zaczną się otwierać oczy. Jak pan ocenia szanse społeczeństwa obywatelskiego w swojej ojczyźnie?

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Wojciech Romański

W smoczym kręgu