Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

VATerloo Rostowskiego

Jan Piński

Kontrola jest najwyższą formą zaufania" – mawiał Lenin. Wódz rewolucji miał na myśli to, że zaufanie można mieć tylko do jednostek, które się kontroluje, czyli ma się na nie tzw. haki. Ta metoda do dziś rządzi polityką, także polską. Właśnie taki hak na każdego płatnika VAT chce mieć minister finansów Jacek Rostowski.

Otóż każda firma, która kupuje towar lub usługę, będzie zobowiązana zapłacić podatek VAT, jeżeli nie zrobi tego jej kontrahent. Nie będzie miała żadnych szans na obronę. Wystarczy, że urzędnik stwierdzi, iż przedsiębiorca kupił towar za tanio, jego kontrahent nie zapłacił VAT, a już można obarczyć go tą płatnością wraz z odsetkami. Dzięki tej prostej sztuczce przedsiębiorcy będą kupować paliwo w dużych, kontrolowanych przez państwo rafineriach, a nie u prywaciarzy, podobnie jak inne produkty, choćby materiały budowlane czy olej opałowy (np. dla spółdzielni mieszkaniowych ogrzewających domy). No bo i tak wyjdzie taniej, zakładając, że mieliby ryzykować zapłatę podatku lub kosztowną weryfikację wiarygodności kontrahentów. Całość tych rewolucyjnych zmian Ministerstwo Finansów chciało przeprowadzić po cichu, bez zbędnych protestów. Tekst ustawy umieszczono tylko na stronie Rządowego Centrum Legislacji i aby do niego dotrzeć, trzeba było pokonać szereg trudności. I słusznie, bo po co ludzie mają czytać i się denerwować?

Ostatnie pięć lat rządów Donalda Tuska to pasmo podwyżek podatków. Zwiększono koszty pracy, podniesiono wiek emerytalny, podwyższono VAT, zlikwidowano ulgi. Równolegle zadłużano państwo do niespotykanych w historii rozmiarów – 845 mld zł (na Tuska przypada z tego ok. 320 mld zł). I dług nadal rośnie. Rząd ma świadomość, że tegoroczny budżet się sypie. „Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy" – przestrzegał Alexis de Tocqueville, francuski myśliciel. Rząd Tuska nie jest ani łagodny, ani liberalny, a właśnie zabrakło mu pieniędzy. I sięga do naszych kieszeni, abyśmy płacili za mafię, która okrada budżet. – Przestępców rząd złapać nie umie, bo uciekają. Więc postanowił złapać niewinnych, bo oni są pod ręką – komentuje prof. Robert Gwiazdowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha.

Jeżeli Rostowski przeforsuje swoją wersję ustawy, to słupki poparcia dla gabinetu Tuska znowu zaczną pikować. Niezależnie od tego, czym to się skończy, już sam projekt jest kompromitacją Rostowskiego, a także rządu.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe