Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Demonstracja w 30. rocznice zabojstwa arcybiskupa Romero

Żyć nie umierać!

Piotr Ikonowicz, Janusz Korwin-Mikke

Od lewego

Piotr Ikonowicz

Nim stopnieją ostatnie śniegi, a bydlaki, o których wspominał poseł Platformy Obywatelskiej Adam Szejnfeld, będą mogły rzucić się na szczaw, który tak zachwalał Stefan Niesiołowski, jakoś trzeba żyć. A obsługujący ponad 2000 podopiecznych Ośrodek Pomocy Społecznej przy

ul. Groszkowskiego na warszawskiej Pradze dostał na pierwszy kwartał zaledwie 9500 zł na zasiłki. Na Pradze brakuje nawet na zasiłki pogrzebowe. Hasło na dziś brzmi więc: żyć nie umierać! Zwłaszcza że Habemus papam! Tajemniczy Argentyńczyk, oskarżany o współpracę z wojskowym reżimem w swoim kraju, potępił ówczesną kolaborację Kościoła z dyktaturą. Stwierdził jednak, że ofiary tortur, zrzucania z helikopterów do morza, razem jakieś 30 000 zaginionych, nie były bez winy, bo były lewicowe. Milczenie papieża, nawet jeśli nie był TW junty, gdy mordowano i znęcano się nad dziesiątkami tysięcy jego rodaków, w tym kapłanów, rzuca się ponurym cieniem na ten dopiero co zaczęty pontyfikat. Nawet jeśli papa Bergoglio, zapewne w ramach ekspiacji, rzuca wyzwanie międzynarodowemu kapitałowi, piętnując MFW.

Wbrew temu, co się może nasuwać czytelnikowi, nie jestem zawziętym antyklerykałem. Są bowiem dwa rodzaje dewotów: klerykalni i antyklerykalni. Łączy ich zaślepienie. Jan Paweł II zaciekle zwalczał teologię wyzwolenia, za którą życie oddał biskup Romero. Jednocześnie robił tej ideologii konkurencję encyklikami „Laborem exercens" czy „Centessimus annus", w których gromił krwiożerczy kapitalizm i bezduszny materializm nowej epoki. Był więc reakcyjny w ramach Kościoła, ale światu ukazywał twarz postępowca. I w tym sensie nowy papież wydaje się kontynuatorem Karola Wojtyły.

W Ameryce Łacińskiej, gdzie tak silne są kontrasty społeczne, nie można być dobrym pasterzem, nie stając po stronie uciśnionych. To jednak jest chodzenie po kruchym lodzie. Doświadczył tego brazylijski biskup Helder, który zwykł mawiać: „Kiedy rozdaję biednym jałmużnę, nazywają mnie świętym. Kiedy pytam, dlaczego są biedni, oskarżają mnie o komunizm".

Do prawego

Janusz Korwin-Mikke

Na socjalistów można patrzeć różnie. Ja uważam socjalistów za słynne „ogniwo pośrednie" między małpą a człowiekiem. Jeśli zaś ktoś chce mówić o nich dobrze, to twierdzi, że są to po prostu ludzie o umysłowości małych dzieci. Dzieci, jak wiadomo, chcą wszystkim zrobić dobrze, chcą każdemu dać po równo... i to właśnie robią socjaliści.

Małe dziecko ma inteligencję na poziomie szympansa. Problem z dziećmi, socjalistami i szympansami polega na tym, że nie myślą o tym, co będzie za chwilę. Myślenie o tym, co będzie jutro, na ogół przekracza ich możliwości – a to, co będzie za rok, zupełnie ich nie interesuje. Dlatego właśnie dzieciom, szympansom i socjalistom nie wolno pozwalać rządzić – a właśnie dlatego socjaliści domagają się obniżenia wieku wyborczego (w Bremie: już 16 lat!) i dopuszczenia do głosowania (Hiszpania, Nowa Zelandia) małp człekokształtnych.

Istotnie: jeśli mają rządzić socjaliści, to nawet lepiej, gdy głosują też małpy. Małpa bowiem, kiedy ma do wyboru dwie decyzje, podejmuje jedną – czysto losowo. Myli się więc raz na dwa razy. Natomiast socjaliści, wychodzący z fałszywej doktryny, mylą się prawie zawsze. Rzymianie mawiali: „Quidquid agis, prudenter agas et respice finem" – czyli: „Co robisz, rób ostrożnie i patrz na finisz". Socjaliści zaczynają Wielkie Reformy – i nie myślą o długofalowych skutkach. Na przykład przyznają zasiłki samotnym matkom. Efekt (przez socjalistów całkiem nieprzewidziany...): rośnie liczba samotnych matek, a niektóre stadła specjalnie się rozpadają – dla zasiłku... A ostatnio przeczytałem, że RPA postanowiła dawać kalekim dzieciom wyższe zasiłki. Efekt? Ubogie Południowoafrykanki w ciąży chleją alkohol wiadrami – bo jak dziecko urodzi się zdefektowane, to będzie zasiłek, jak się patrzy! Ale w tym szaleństwie jest metoda: takie dziecko będzie na pewno głosowało na socjalistów! I oboje rodzice też. Jest to sprzężenie zwrotne dodatnie: im więcej socjalizmu, tym więcej idiotów; im więcej idiotów, tym więcej chcących rozwoju socjalizmu... Śmiertelny korkociąg, w który wpadła nasza cywilizacja po wprowadzeniu demokracji, już dochodzi do nieuniknionego kresu.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy