Najnowsza interwencja Uważam Rze

Temat numeru

Szatański plan Rostowskiego

Tomasz Urbaś

I ty zapłacisz podatek za mafię

Rządowi pruje się budżet. Minister finansów Jacek Rostowski wpadł w szał. Wytypował winnych. Wszyscy podatnicy mają ponieść zbiorową odpowiedzialność za niepłacone podatki. Na celowniku fiskusa jest ciężko pracująca młodzież, członkowie spółdzielni mieszkaniowych, budowlańcy, małe i średnie firmy. W ekspresowym tempie rząd szykuje przepisy o rujnujących ich domiarach podatkowych. Oni mają zapłacić, a podatkowa mafia? Mafia będzie miała się jeszcze lepiej.

Czarny sen Rostowskiego

W gmachu Ministerstwa Finansów przy ul. Świętokrzyskiej w Warszawie minorowe nastroje. W 2012 r. zaczęły spadać wpływy z największego źródła dochodów budżetu – podatków pośrednich: od towarów i usług (VAT), akcyzy oraz podatku od gier. Od stycznia do listopada 2012 r. wyniosły 167 mld zł, w takim samym okresie 2011 r. – 168 mld zł, a zatem spadły o 1 mld zł (0,6 proc.). Ubytek dochodów spowodowały mniejsze o 3 mld zł wpływy z VAT (3 proc.), ale akcyza jeszcze rosła. W styczniu 2013 r. dochody wręcz tąpnęły. W stosunku do stycznia zeszłego roku dochody z VAT spadły o 4 mld zł (o 22 proc.!), z akcyzy o 0,6 mld zł (11 proc.), a z podatku od gier o 14 mln zł (12 proc.). Dla ministra Rostowskiego to finansowy koszmar. Co się dzieje?

W styczniu 2013 r. podatnicy wpłacali podatki za grudzień 2012 r. Problem wystąpił zatem jeszcze w końcówce ubiegłego roku. Według danych GUS gospodarka Polski zaczęła wówczas słabnąć. Jednocześnie spadła inflacja. Oznacza to niższy wzrost podstawy opodatkowania (np. sprzedaży czy wartości dodanej), co negatywnie wpływa na wysokość podatków. Jednak w czwartym kwartale 2012 r. PKB wzrósł realnie o 1,1 proc., a inflacja wyniosła 2,2 proc. W konsekwencji PKB odnotował jeszcze wzrost nominalny o 3,3 proc. Mimo to VAT za grudzień runął w przepaść.


Do bólu głowy ministra finansów przyczyniły się niekorzystne zmiany w strukturze PKB. W ostatnim kwartale 2012 r. spadła wartość dodana w mocno obciążonych podatkami pośrednimi branżach: budownictwie (o 2,1 proc.), handlu (1,7 proc.) oraz przemyśle (1,2 proc.). Wzrosła natomiast wartość dodana w zwolnionych od podatków pośrednich sektorach: administracji (o 2,2 proc.) oraz bankowości i ubezpieczeniach (o 22,7 proc.!). Skurczyły się branże tworzące i dystrybuujące dobra materialne, a rozwinęły się te, które zatrudniają białe kołnierzyki. Biurokracja i sektor finansowy pod ochroną polityków wysysają i dołują realną gospodarkę oraz w konsekwencji budżet państwa.

Polacy zaczęli oszczędzać, nie wierząc w zapewnienia polityków o prosperity. Po raz pierwszy prawie od dwóch dekad spadła konsumpcja (o 0,7 proc.) i inwestycje (0,8 proc.). PKB nie znalazł się pod kreską już w 2012 r. tylko dzięki większemu eksportowi

netto (eksport minus import). W czwartym kwartale 2012 r. eksport nominalnie wzrósł o 1,6 proc., a import spadł o 2,8 proc. w relacji do ostatniego kwartału 2011 r. To jeszcze uratowało PKB, ale zdołowało... VAT. „Pechowo" sprzedaż w Polsce towarów importowanych jest opodatkowana VAT, a dla eksportu co do zasady obowiązuje stawka 0 proc.

Mafia eksporterów

Zerowa stawka VAT w eksporcie to istny potwór pożerający podatek. Zerowa stawka nie oznacza, że sprzedaż za granicę nie jest opodatkowana. Konstrukcja VAT polega na tym, że od podatku należnego od sprzedaży przedsiębiorcy mogą odliczyć VAT, który zapłacili przy zakupie potrzebnych w działalności gospodarczej dóbr i usług. Gdy dokonują eksportu, od zerowego podatku od sprzedaży również odliczają VAT naliczony w fakturach zakupu. W rezultacie nie tylko nie płacą VAT, ale uzyskują jego zwrot od państwa! Im większy eksport, tym niższe wpływy państwa z VAT. Zerowa stawka w eksporcie to europejski wynalazek mający za zadanie promowanie eksportu, wymiany międzynarodowej, integracji europejskiej i globalizacji. Im bardziej otwarte jest państwo, tym większe zwroty podatku dla eksporterów obciążają budżet. Udział eksportu w PKB Polski w 2012 r. wyniósł 46 proc. W potocznie uważanych za tytanów eksportu Chinach udział ten wynosi tylko 29 proc. (2011 r.), co nie przeszkodziło Chińczykom wedrzeć się na drugie miejsce na świecie pod względem PKB. No, ale my mamy być bardziej europejscy. Dla Donalda Tuska wzorem są Niemcy z 52-procentowym udziałem eksportu w PKB (2012 r.). Za ślepo wpatrzonych w Niemców polityków płacimy my. I to podwójnie.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?