Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Ludzie się wkurzą

Rafał Kotomski

Wywiad z Piotrem Dudą, przewodniczącym „Solidarności”, współtwórcą Platformy Oburzonych

Związkowiec formalnie nie może być politykiem, ale stworzenie Platformy Oburzonych to jednak wejście do politycznej wagi ciężkiej. Nie obawia się pan ataków na siebie?

Nie mam takich obaw. Ci, którzy obserwują poczynania „Solidarności" i moje jako jej lidera, muszą zdać sobie sprawę, że jesteśmy niezależną i samorządną strukturą. Przede wszystkim chcemy być skuteczni i chronić pracowników. Przykład referendum emerytalnego najlepiej pokazuje, że wszystko albo prawie wszystko zależy u nas od ludzi zasiadających w Sejmie i Senacie oraz pana prezydenta. Czyli od polityków. I okazuje się, że politycy mogą zlekceważyć nawet taką mobilizację społeczną, podczas której zebranych zostaje 2,5 mln podpisów. Krótko mówiąc, stosują zasadę: kto ma władzę, ten ma rację. Nieważne są argumenty merytoryczne. Wszystko zostało przepchnięte właśnie takim politycznym kolanem. A rok po debacie emerytalnej mamy ekonomistów, którzy przebąkują, że właściwie to trzeba będzie pracować do 72 czy 75 lat...

Zdaje pan sobie sprawę, że życie publiczne jest brutalne. Ludziom ze świecznika wyciąga się szczegóły biografii. W pana wypadku – udział w misji wojskowej w Syrii za Jaruzelskiego, w 1982 r. Na jednym z forów internetowych ktoś napisał, że chciałby zobaczyć pana teczkę. Co pan na to?

Każdy ma prawo do wątpliwości. A ja naprawdę nie mam czego komentować. W związku lustrowaliśmy się od A do Z. Osoba pisząca takie komentarze z pewnością nie wie, że związkowcy zwracali się o materiały wszędzie – od Instytutu Gaucka po IPN. Wszystkie dokumenty są w posiadaniu Komisji Krajowej „Solidarności". Trudno poważnie dyskutować z kimś, kto wypisuje głupoty w internecie. Szkoda na to czasu, bo mam poważniejsze rzeczy na głowie. Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem. A czy naprawdę wchodzę do polityki? Czas pokaże.

Ale proszę jednak rozwiać wątpliwości – jak pan się dostał na misję w Syrii, będąc członkiem „Solidarności" w czasie stanu wojennego? Potrzebny był jakiś flirt z komuną?

Jak setki tysięcy młodych ludzi byłem żołnierzem służby zasadniczej. Nawet nie zawodowym. Zwyczajnie, z powszechnego poboru. A w „Solidarności" jak miliony innych byłem szeregowym członkiem. Też mi flirt.

Z Platformy, ale tej rządzącej, strzelają do pana inwektywami typu „komandos wysadzający Sejm" albo „Kim Dzong Dud" w nawiązaniu do dyktatora Korei Północnej. To ostatnie, bo podobno chce pan przywrócić komunizm w Polsce.

Jak takie bzdury komentować... Zamiast tego staram się być wyrazisty i dobrze spełniać swoją funkcję. Zostałem szefem związku po to, by pomagać polskim pracownikom, a nie żeby podobać się politykom partii rządzącej. Jak człowiek komuś zajdzie za skórę, to później nerwowo reagują. Bo uważają, że mają patent na mądrość. A kiedy brakuje argumentów merytorycznych, najlepiej powiedzieć, że Duda szykuje sobie odskocznię do politycznej kariery itd. Przestałem się takimi atakami przejmować, bo bym zwariował. Wolę zająć się pracą. Z polityką, która jest dzisiaj uprawiana w Polsce, z pewnością nie jest mi po drodze. A już na pewno nie w wydaniu sejmowym.

W pomysłach gospodarczych „Solidarności" kryją się pułapki. Krytykujecie umowy śmieciowe, ale gdyby to zmienić, wielu ludzi zarabiałoby mniej albo wcale, bo pracodawcy nie podpisaliby z nimi pełnych umów o pracę ze względu na dodatkowe koszty.

Ale spójrzmy na standardy obowiązujące w Unii. One działają dla wszystkich, choćby w Niemczech. W Polsce można odnieść wrażenie, że do UE w 2004 r. weszli na pewno politycy, establishment, ludzie z pieniędzmi. Ale z pewnością nie pozostali. Naprawdę już czas najwyższy, żeby wszyscy Polacy znaleźli się we Wspólnocie. Niech pan premier Tusk, zapatrzony w Niemcy i kanclerz Merkel, zapyta, jakie tam mają umowy na czas określony, ile trwają, czy Niemców dotyka problem umów śmieciowych.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez