Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Front jedności przeciw JOW

Patryk Hałaczkiewicz , Piotr Koniec

Swoje krytyczne zdanie na temat JOW wyrazili politycy wszystkich partii parlamentarnych i część środowiska opiniotwórczego. JOW pomógł im się zjednoczyć – taka jest siła naszego postulatu!

Trochę nienaturalny zlepek" – powiedział kilka dni temu miłościwie nam panujący Donald Tusk o spotkaniu ponad setki organizacji w Sali BHP Stoczni Gdańskiej. Nienaturalny zlepek, front walki można powiedzieć, powstał przeciwko idei Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.

Oddajmy głos politykom i środowiskom opiniotwórczym: „Piotr Duda i szaleństwo JOW-ów" – zakrzyczał rozpaczliwie Wojciech Olejniczak w swoim blogu. W tekście próbuje udowodnić, byśmy spojrzeli na Ukrainę (tam wybiera się część posłów w JOW), a nie byli zapatrzeni w system brytyjski. Nie wiemy, jak pan Wojciech, który z racji rodowodu swojej partii być może z tęsknotą patrzy na Wschód, ale my, podobnie jak miliony Polaków, którzy wyemigrowali na Zachód, wzorujemy się na systemie brytyjskim, bliżej nam do niego niż do Ukrainy... „Jednomandatowe okręgi wyborcze to opium dla mas. Na miejscu mafii już dawno bym prasował krawaty własnych kandydatów do Sejmu" – błysnął intelektem znawca systemów wyborczych Zbigniew Hołdys. Rozumiemy, że pan Zbigniew podczas licznych podróży po USA, Wielkiej Brytanii, Francji czy Australii zobaczył na własne oczy mafię rządzącą tymi państwami. Tylko co na to Barack Obama i David Cameron? „Jesteśmy najlepsi z tego, co jest" – powiedział Grzegorz Schetyna. Tu przypomina nam się sytuacja, że tak naprawdę większość Polaków wybiera mniejsze zło, nie głosując pozytywnie.

76 proc. Polaków nie ma zaufania do partii politycznych! (badanie CBOS z 2010 r.). Czas to zmienić i wybierać konkretnych ludzi.

Krzysztof Czabański w swoim ostatnim artykule na portalu wPolityce.pl wzywa do obrony demokracji przed szarżującą hordą oburzonych. Ale cóż autor rozumie poprzez obronę demokracji? Petryfikację obecnego systemu partyjnego... Zaiste nasz kraj jest w tak dobrej kondycji, w którą wpędziła go „banda czworga", a obecnie już pięciorga (ziobrystów nie liczmy, bo ciszej nad tą trumną), że miliony Polaków wolałyby zwiać do owładniętej kryzysem Hiszpanii, niż żyć w tym naszym eldorado.

„Partie polityczne mają wiele wad. Ale to one są solą demokracji" – konstatuje Krzysztof Czabański. Pan raczy żartować: partie w Polsce w systemie proporcjonalnym mają same wady. Nie ma w nich za grosz demokracji, posłowie sprowadzeni są do roli maszynek do głosowania, odarci z godności i odpowiedzialności za swoje decyzje. Solą demokracji w Polsce są ciężko pracujący na utrzymanie swoich rodzin obywatele pozbawieni dziś kompletnie wpływu na politykę naszego państwa.

Ale gdy wczytać się głębiej, to zauważyć można, że pan Czabański nie jest przeciwnikiem JOW z założenia... On by je nawet chętnie wprowadził... pięć lat temu... za pięć lat... Ktoś mógłby zapytać: „Czemu nie teraz? Na dobre rozwiązania zawsze jest dobra pora". Autor jednak nawet nie kryje, czemu jest przeciw w chwili obecnej... Pod płaszczykiem troski o polską demokrację, o to, byśmy nie stali się dyktaturą (czyją, nie wyjaśnia... zapewne Piotra [Dudy] i Pawła [Kukiza]... a może dyktaturą obywateli... no, to by było zaiste straszne), nie ukrywa, że chodzi mu li tylko o interes partii, której sprzyja. Bo jego argument jest taki, że PiS może nie zdobyć ani jednego mandatu w takiej ordynacji, nawet jeśli uzyska wysokie poparcie.

To właśnie Platforma Oburzonych powinna nazywać się Obywatelska

Zapewne wielu PiS-owców znajdzie się w Sejmie... choć czy to dobra wiadomość dla Polski, nie można być pewnym. Pan Czabański w swym rozumowaniu popełnia kilka błędów. Zakłada wybory dwuturowe, gdzie w drugiej turze wszyscy jednoczą się przeciwko PiS. Otóż, dalibóg, nikt czegoś takiego nie proponuje! WoJOWnicy są zwolennikami prostych jednoturowych wyborów, w których wszyscy kandydaci od samego startu kampanii będą musieli się starać o swój elektorat i nie będzie typowego kunktatorstwa w stylu „nic nie muszę robić, bo w drugiej turze dogadam się z Zenkiem i Heńkiem i zasiądę na Wiejskiej". Nie! Tego nie chcemy! Chcemy, by kandydaci dotarli do ludzi, zrozumieli ich problemy i byli przed nimi odpowiedzialni! Pan Czabański uważa, że zdrowsze jest, gdy zależni są od humorów Donalda i Jarosława oraz ich partyjnych bojarów.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej