Najnowsza interwencja Uważam Rze

Drogi tani remont

Monika Kruszewska-Mikucka

Na co zwrócić uwagę, idąc do banku po pieniądze na modernizację mieszkania lub domu?

Tani remont zazwyczaj istnieje tylko w wyobraźni właścicieli domów i mieszkań lub obietnicach ekip remontowych. Często okazuje się, że zamiast uszczelnienia dachu konieczna jest jego wymiana, po pomalowaniu ścian stare okna i tak psują wrażenia estetyczne, a zmniejszenie rachunków za ogrzewanie wiąże się nie tylko z wymianą grzejników czy ociepleniem ścian. W końcu tani remont okazuje się całkiem drogi, a fundusze – niewystarczające.

Banki mają dla takich osób dwa warte uwagi rozwiązania. To remontowy kredyt hipoteczny oraz kredyt gotówkowy. Różnią się one znacznie – nie tylko kosztami, ale przede wszystkim rodzajem zabezpieczenia i wymaganych dokumentów.

– Istotnie niższe odsetki zapłacimy od kredytu hipotecznego. Jego oprocentowanie wyniesie bowiem nieco ponad 5 proc. w skali roku, podczas gdy kredytu gotówkowego około 15 proc. – zauważa Jarosław Sadowski, główny analityk firmy Expander.

Sporym atutem jest również długi okres spłaty (nawet do 30 lat) oraz niższe raty. Jednak decydując się na kredyt hipoteczny jako tańszą opcję, musimy zdawać sobie sprawę, że bank przedstawi nam listę wymagań, które trzeba spełnić.

– Przede wszystkim należy ustanowić zabezpieczenie – podkreśla analityk Expandera. – Nieruchomość stanowiąca zabezpieczenie kredytu musi więc mieć księgę wieczystą, a jeśli jej nie ma, to należy ją założyć. Trzeba też zapłacić za dokonanie w niej wpisu. Dodatkowo wiele banków obciąży nas prowizją za wycenę nieruchomości. Konieczne będzie również jej ubezpieczenie od ognia i wody.

To wszystko wiąże się więc z dodatkowymi kosztami i czasem. Nierzadko od momentu złożenia wniosku kredytowego do uzyskania pieniędzy, a tym samym możliwości rozpoczęcia remontu, mija miesiąc.

Oczywiście nie każdy może tak długo czekać. Nie każdy posiada też odpowiednią zdolność kredytową. Kolejną uciążliwością może się okazać wypłata kredytu w transzach oraz prowadzenie dla banku dokładnej dokumentacji związanej z remontem – nie zaoszczędzimy więc na kosztach robocizny, unikając podpisania umowy z wykonawcą. Jednak przy kosztownych przedsięwzięciach jest to zdecydowanie opcja warta uwagi.

Jeśli zaś kredytobiorcy zależy na szybkim uzyskaniu pieniędzy albo nie wykonuje remontu z wielkim rozmachem (minimalna kwota hipotecznego kredytu remontowego to 30 tys. zł), lepszym rozwiązaniem może się okazać kredyt gotówkowy. W wypadku niewielkich inwestycji bowiem korzyści uzyskane dzięki niskiemu oprocentowaniu kredytu hipotecznego mogą być mniejsze niż wszelkie dodatkowe koszty.

– Ponadto pieniądze z kredytu gotówkowego uzyskuje się nierzadko nawet w jeden dzień – zaznacza Jarosław Sadowski. – Nie trzeba też dopełniać tak wielu formalności jak przy kredycie hipotecznym.

Wady? Oczywiście, też są. Prócz wysokiego oprocentowania jest to praktykowana przez wiele banków konieczność ubezpieczenia kredytu gotówkowego (od utraty pracy, czasowej niezdolności do pracy i poważnych zachorowań). Poza tym jego spłatę możemy rozłożyć maksymalnie na sześć lat.

Zanim złożymy wniosek o kredyt gotówkowy bądź hipoteczny, warto samodzielnie policzyć, które rozwiązanie będzie dla nas korzystniejsze. Dobrze też porównać oferty przynajmniej kilku banków, gdyż różnice w kosztach bywają bardzo duże. Pomóc w tym mogą dostępne w internecie kalkulatory finansowe, ale pamiętajmy, że indywidualnie często można wynegocjować lepsze warunki – uzależnione choćby od kwoty zaciąganego kredytu czy naszej historii jako klienta danego banku.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE