Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Bliscy nieobecni

Grzegorz Benda

Od ponad półwiecza z pomocą radioteleskopów wysyłamy w kosmos sygnały z nadzieją, że ktoś (coś) je odbierze i odpowie, ale gwiazdy milczą

Kilka dni temu media podały wiadomość, że na Marsie odkryto pierwiastki, których obecność wskazuje na to,  że kiedyś mogło się tam rozwinąć życie. I znów powraca pytanie: czy jesteśmy sami we Wszechświecie? Wielu naukowców jest przekonanych, że kosmos wręcz kipi życiem. Czy możliwe, że szukamy w złym miejscu, nieporadnie i w nieodpowiednim czasie?

Cztery opony i atrament

W sierpniu 1931 r. pewien inżynier radiotechnik z New Jersey otrzymał zadanie zbadania, skąd się biorą szumy, które zakłócają transatlantyckie połączenia telefoniczne. Z metalowych drutów zbudował prostą antenę i by można było nią obracać, zamontował ją na czterech oponach samochodowych. Konstrukcję uzupełnił piórem i atramentem, które pełniły rolę rejestratora. Prowizoryczne urządzenie okazało się nad wyraz skuteczne i Karl Jansky, tak się nazywał, zorientował się, że jest w stanie wykrywać burze nawet z wielkich odległości. Nie był jednak w stanie określić źródła szumu tak denerwującego telefonistów, który wykazywał dobowy cykl zmienności. Okazało się, że okres zmian wynosi 23 godz. i 56 min, czyli dokładnie tyle, ile czas obrotu Ziemi dookoła własnej osi w układzie związanym z odległymi gwiazdami (długość ta w układzie związanym ze Słońcem jest inna). Jansky wywnioskował, że to źródło szumów znajduje się daleko w przestrzeni kosmicznej. W taki oto przypadkowy sposób doszło do narodzin radioastronomii. A Jansky? Został skierowany „do innych zadań" i dopiero po latach skromnie doceniono znaczenie jego odkrycia. Jednostka natężenia strumienia radiowego pochodzącego z obiektów kosmicznych to 1 jansky.

Minęło 30 lat. W kwietniu 1960 r. kontrolę nad 26-metrową anteną Narodowego Obserwatorium Radioastronomicznego w Green Bank w zachodniej Wirginii przejął młody astronom Frank Drake. Antenę kierował ku podobnej do Słońca gwieździe o nazwie Tau Ceti oddalonej od Ziemi o 11 lat świetlnych. Miał nadzieję, że zamieszkujące tę planetę obce istoty, w co wierzył, w końcu dadzą znak życia i wyślą w jego stronę jakieś radiowe sygnały. Czekał, ale odpowiadała mu tylko cisza zakłócana jedynie przez szum urządzenia. Nagle pisak rejestratora zaczął wykonywać gwałtowne ruchy. Antena odebrała sygnał nienaturalnego pochodzenia! Ktoś? Coś? Drake lekko zmienił położenie anteny. Sygnał osłabł. Szybko przywrócił ją do poprzedniego stanu. Sygnał zniknął. Powtarzał ten manewr, ale bez skutku. Wyjaśnienie mogło być jedno:  transmisja  mogła być dziełem człowieka. I była. Jej źródłem okazała się wojskowa baza radarowa. Drake, choć rozczarowany, nie spasował  i zapoczątkował jeden z potencjalnie najważniejszych międzynarodowych projektów badawczych w historii – SETI. Akronim SETI (Search for Extraterrestrial Inteligence) oznacza „poszukiwanie inteligencji pozaziemskiej".

Brzmienie ciszy

W 2008 r. na Uniwersytecie Stanowym Arizony profesor Paul Davies, brytyjski fizyk i publicysta, autor ponad 20 książek, zorganizował dla swych studentów warsztaty pod hasłem „The Sound of Silence" („Brzmienie ciszy" – skojarzenie z tytułem piosenki Paula Simona jak najbardziej upoważnione). Davies specjalizuje się w kwantowej teorii pola, kosmologii i astrobiologii. Pracuje również od trzech dekad w programie SETI i warsztaty miały być zachętą do formułowania zupełnie nowych prób odpowiedzi na pytanie „Czy jesteśmy sami?". Ich pokłosiem jest książka „Milczenie gwiazd" (Prószyński i S-ka), która nie tyle wyjaśnia wątpliwości, co w fascynujący sposób je... mnoży. I to jej największa wartość. Zaciekawia i inspiruje.

Paul Davies przewodzi SETI „Post-Detection" Taskgroup, której zadaniem jest opracowanie konkretnych działań na wypadek, gdybyśmy rzeczywiście zyskali dowody na istnienie cywilizacji pozaziemskiej. Uważa on, że dotychczasowe poszukiwania obcych zawiodły ze względu na archaiczny sposób myślenia naukowców wierzących, że obcy muszą wyglądać, myśleć i zachowywać się tak jak my. Analizuje dotychczasowe badania i stara się odgadnąć, w jaki sposób mogłaby próbować komunikować się z nami pozaziemska inteligencja i jak powinniśmy odpowiedzieć na jej wezwanie.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej