Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Leki gorsze od choroby

Maciej Zdziarski, Aleksandra Wójcik

Starsi ludzie wpadają w spiralę chorób i terapii. Biorą leki, których skutki uboczne rozpoznawane są jako nowe choroby, na które zapisuje się kolejne medykamenty

83-letnia Janina spod Krakowa cierpi na depresję i nadciśnienie, często miewa też problemy gastryczne. Codziennie zażywa siedem różnych leków (o dwa więcej niż statystyczny polski senior). Niektóre przyjmuje kilka razy w ciągu doby. Na liście jest lek na depresję, trzy na nadciśnienie, magnez, potas i coś na kłopoty z trawieniem. Do tego pani Janina chętnie sięga po lek przeciwbólowy reklamowany niegdyś jako „łagodny dla żołądka" (we wrześniu 2011 r. sąd dyscyplinarny Polskiego Związku Producentów Leków Bez Recepty uznał, że hasło narusza kodeks etyczny). W apteczce 83-letniej kobiety są też leki pomocne przy zaparciach, maść na stawy, suplement diety i kilka specyfików, których przeznaczenia pani Janina od dawna już nie pamięta.

Wpisujemy nazwy siedmiu podstawowych pozycji z listy starszej pani do serwisu poświęconego interakcjom leków, prowadzonego przez Ministerstwo Zdrowia. Wyniki świecą na czerwono i różowo. „Interakcja bardzo istotna" zachodzi w przypadku dwóch leków na nadciśnienie. U pani Janiny występuje „ryzyko ciężkiej hiperkaliemii prowadzącej nawet do zgonu" – alarmuje serwis. W przypadku preparatu z potasem i kolejnego leku na obniżenie ciśnienia interakcja jest „istotna": „nasilenie działania hipotensyjnego, a także depresyjnego na mięsień sercowy".

Kaskada leczenia

Pani Janina jest klasycznym przykładem seniora z wielolekowością, choć daleko jej do niechlubnych rekordów. – Rekordziści przychodzą do mojego gabinetu z listą 30 leków! Z tego np. 20 to medykamenty na receptę, które zostały przepisane przez różnych specjalistów – mówi dr Alicja Klich-Rączka, geriatra z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

76-letni Ryszard, znajomy pani Janiny, leczy się u gastrologa, urologa i reumatologa (od dwóch miesięcy czeka też na wizytę u kardiologa). Z każdego gabinetu wychodzi z receptą. Kiedy kolejka do specjalisty jest zbyt długa, recepty wypisuje lekarz rodzinny. 76-latek nie rozumie zarzutu, że zażywa zbyt dużo leków. Skoro przepisują je lekarze, dlaczego miałby się nad tym zastanawiać? – Problemem jest to, że ludzie starsi rzadko cierpią na jedną chorobę, najczęściej na kilka – tłumaczy prof. Tomasz Grodzicki, krajowy konsultant ds. geriatrii, ordynator Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Pacjent bywa u dwóch, trzech lekarzy, do każdego przychodzi z inną chorobą. Czasami starej daty interniści, lekarze rodzinni lub geriatrzy próbują ogarnąć całość spraw. Zazwyczaj, niestety, nie ma nikogo, kto potrafiłby spojrzeć na pacjenta w kontekście wszystkich jego schorzeń i zapisywanych lekarstw.

Do obliczenia ryzyka interakcji leków nie trzeba internetowej wyszukiwarki. Już dawno stwierdzono, że wzrasta ono wraz z liczbą stosowanych medykamentów. O ile w przypadku dwóch środków wynosi 20 proc., o tyle przy pięciu lekach wzrasta aż do 80 proc.! – Średniowieczna maksyma mówi, że niektóre leki są gorsze od samej choroby – zauważa dr n. farm. Agnieszka Neumann-Podczaska z Katedry Geriatrii i Gerontologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. – Gdy leków jest dużo, istnieje ryzyko wejścia w tzw. spiralę chorób i terapii. Leczymy schorzenie, ale w efekcie różnych interakcji i skutków ubocznych stan pacjenta się pogarsza. Często skutek uboczny rozpoznawany jest jako nowa choroba, na którą zapisuje się kolejne lekarstwa. Nazywamy to „kaskadą leczenia".

Dobrym przykładem może być pacjent, który choruje na nadciśnienie i jednocześnie ma bóle kolan. Bez wiedzy lekarza stosuje leki przeciwbólowe, np. niesteroidowe leki przeciwzapalne, które są reklamowane w telewizji i sprzedawane poza aptekami. Nie wie przy tym, że leki te mogą podnosić ciśnienie tętnicze. – Pacjent leczy więc ból kolana, ale jednocześnie pogarsza kontrolę nadciśnienia. Przychodzi do lekarza i mówi, że ma skoki ciśnienia mimo przyjmowania leków. W efekcie lekarz przepisuje kolejne lekarstwa na jego wyrównanie. Może więc dojść do sytuacji, że leczymy pacjenta, bo podniosło mu się ciśnienie, choć należałoby odstawić lek, który to spowodował – mówi dr Neumann-Podczaska.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?