Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Parlament Cypru odrzucil projekt opodatkowania depozytow

Płaca minimalna

Piotr Ikonowicz, Janusz Korwin-Mikke

Od lewego: Piotr Ikonowicz

Jak bardzo można obniżyć podatki, aby ściągnąć kapitał? Do zera. To samo dotyczy płac. Im niższe płace i mniej restrykcyjne prawo pracy, tym więcej chętnych do inwestowania. A kiedy już zostaniemy rajem podatkowym, w którym nie istnieją żadne prawa pracownicze, to będzie nam lepiej? Nam nie. Inwestorom będzie lepiej. O tym, że bycie rajem podatkowym to nie bajka, przekonał się Cypr, który mimo przyciągnięcia olbrzymich kapitałów do swego systemu bankowego stanął na skraju bankructwa. Los bankruta czeka bowiem każdy kraj, który rezygnuje ze ściągania podatków. Kiedy jednak pojawił się pomysł nałożenia podatku na kapitał, który uciekł na Cypr przed opodatkowaniem w krajach, w których zarabia, inwestorzy warknęli i... ani jeden poseł nie odważył się zagłosować „za". Coraz częściej przed jakimś ważnym głosowaniem odzywają się inwestorzy, aby poinstruować ciała ustawodawcze, kto tu rządzi. Za nieposłuszeństwo grożą straszliwe kary, bo siła uwolnionego i krążącego po świecie kapitału jest większa od siły demokracji, opinii publicznej.

Nie wiem, czy Cypr by stracił, czy zyskał na opodatkowaniu depozytów bankowych rosyjskich oligarchów, Jana Kulczyka et consortes. Nie wiem nawet, czy sami Cypryjczycy tego chcieli, bo w licznych komentarzach medialnych ta kwestia jakoś nikogo nie interesowała. Większość komentatorów z niezmąconym spokojem broniła prawa posiadaczy kapitału do łamania prawa podatkowego własnych krajów i fikcyjnego rejestrowania firm na Cyprze, gdzie nie prowadzili oni żadnej działalności – poza księgową. To ich nie oburzało. Byli jednak wstrząśnięci, że zarobione przez nielegalne unikanie podatków pieniądze mogłyby w końcu zostać objęte podatkiem. Uznano to za „zamach na świętą własność prywatną", a komentator brytyjskiego „New Statesmana" zadawał wręcz pytanie o to, jak daleko wolno się posunąć demokracji w ingerowaniu w „procesy rynkowe". W zdaniu tym widoczna była wyraźna sugestia, że demokrację należałoby ograniczyć. I tak się stało. Inwestorom nie podskoczył żaden poseł.

Do prawego: Janusz Korwin-Mikke

Znany komunista p. Piotr Duda zażądał – jak to u czerwonych w zwyczaju – podniesienia płacy minimalnej. Czyli zakazania przedsiębiorcom zatrudniania ludzi słabych, chorowitych, nieudolnych... takich, których praca nie jest warta np. 1400 zł.

Przedsiębiorca może zatrudnić dwóch ludzi po 1200, którzy zrobią coś, co mógłby zrobić jeden energiczny facet za 2500. Jeśli ktoś podniesie płacę minimalną do 1500, to kapitalista zwolni tych dwóch. Pójdą na bezrobocie, a on zatrudni jednego za 2500. Nie: nawet za 2700 – bo wzrośnie popyt na takich pracowników i ich zarobki pójdą w górę.

Dlatego związkowcy są oskarżani, że działają w egoistycznym interesie tych właśnie zarabiających 2500 i chcących zarabiać 2700, a nieżyczących sobie konkurencji tych, co to pracują za 1200.

J.F. Kennedy, kiedy podnosił płacę minimalną, uczciwie powiedział, że robi to dlatego, by chronić przemysł Jankesów (z Północy USA) przed konkurencją taniej siły roboczej z Dixielandu (Południe). I rzeczywiście – po tej podwyżce 1 mln 200 tys. pracowników, głównie murzyńskich nastolatków, poszło na bezrobocie...

Inni znów twierdzą, że komuniści, domagając się podwyżki, robią to z czystej demagogii: doskonale wiedzą, że to bzdura. Chcą tylko zwiększyć swoją popularność wśród wyborców – bo, jak wiadomo, większość wyborców o gospodarce nie ma zielonego pojęcia. A jeszcze inni wierzą, że lewica naprawdę dba o interes tych najgorszych, najsłabszych pracowników. Natomiast przedsiębiorcy to harpie chcące bezkarnie ograbiać tych właśnie najsłabszych... To wszystko nieprawda! Tak naprawdę związkowcom chodzi o to, że urzędowa płaca minimalna stanowi podstawę naliczania opłat za nadgodziny, zasiłki i różne takie tam!

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO