Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Chwile grozy tysiąc metrów pod ziemią

Edyta Hołdyńska

Udało się uratować 19 górników, którzy w nocy z wtorku na środę przez dziewięć długich godzin byli uwięzieni w kopalni Rudna w Polkowicach na Dolnym Śląsku.

Po godz. 22 doszło tam do silnego wstrząsu o sile 4,7 stopni w skali Richtera. Ratownicy uwolnili najpierw 15 ofiar tragedii, a potem dotarli do pozostałej czwórki. Tylko dwóch górników zostało lekko rannych, pozostałym nic się nie stało.

Na powierzchni czekali na nich przerażeni, ale szczęśliwi bliscy.

Do trwającego ok. 20 sekund wstrząsu doszło w ubiegły wtorek o godz. 22.09 na głębokości ok. 1000 m pod ziemią. W rejonie zagrożenia przebywało wówczas 42 górników. 22 mężczyzn od razu wydostało się na powierzchnię o własnych siłach i nie odczuło poważniejszych skutków wstrząsu, jeden został ranny i przetransportowany do szpitala w Lublinie. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Z kolejnymi 19 pracownikami kopalni w ogóle nie było kontaktu. Dariusz Wyborski, rzecznik KGHM Polska Miedź, właściciela kopalni Rudna, poinformował, że jeszcze o północy nie było wiadomo, czy górnicy żyją.

Jak mówi Piotr Walczak, szef jednostki ratowniczej KGHM Polska Miedź, to była długa i trudna akcja ratownicza, ale przeprowadzona wzorowo. Uratować swoich kolegów pomagali w nocy górnicy, którym udało się wydostać na zewnątrz. – Znali nazwiska uwięzionych i wiedzieli, gdzie mogą się znajdować – mówi Dariusz Wyborski. – Do godz. 2 w nocy nie udało nam się jednak do nich dokopać. Potem postanowiliśmy kopać od strony drugiej kopalni, Polkowice-Sieroszowice, która jest połączona z Rudną systemem korytarzy. Na miejscu cały czas pracowały trzy maszyny, których zadaniem było odgruzowanie zawaliska. W akcji poszukiwawczej uczestniczyło 25 ratowników i trzech lekarzy ratowników. Kolejne 11 osób czekało na uwięzionych w odwodzie. Uwięzieni pod ziemią górnicy byli wyposażeni w tlenowe aparaty ucieczkowe, które filtrują zanieczyszczone pyłem powietrze – relacjonuje akcję Wyborski.

O godz. 5 nad ranem udało się wykopać szczelinę i dotrzeć do górników. Dziesięciu z nich o własnych siłach przecisnęło się przez nią na powierzchnię. Po godz. 7 spod ziemi wydostali się już wszyscy. 18 z nich nic się nie stało, jeden górnik miał rozciętą głowę i został opatrzony. Wszyscy trafili do domów ze swoimi bliskimi, którzy przerażeni czekali na nich na powierzchni.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe