Najnowsza interwencja Uważam Rze

Temat numeru

Chusta z Manoppello ? naukowcom udalo sie ustalic, ze twarz jest ta sama, ktora odbila sie na Calunie Turynskim

Autoportret Chrystusa

Tomasz Krzyżak

Tajemnicze płótna. Dowód męki i zmartwychwstania Jezusa z Nazaretu czy dzieło utalentowanego malarza?

Całun Turyński to bez wątpienia jedna z najważniejszych relikwii chrześcijaństwa. Świadek zmartwychwstania. Ale oblicze nieznanego mężczyzny, który przed śmiercią był torturowany, zachowało się jeszcze na co najmniej dwóch płótnach: Chuście z Manopello i Sudarionie z Oviedo. Czy tym mężczyzną był Jezus Chrystus? Czy szaty są świadkami jego męki i zmartwychwstania? Głowią się nad tym najtęższe umysły kilkudziesięciu dziedzin nauki, od medycyny sądowej przez biblistykę, teologię, kryminalistykę po informatykę. Czy uczeni znajdą kiedyś rozwiązanie?

– Całun jest wyzwaniem dla rozumu. Od każdego człowieka, a zwłaszcza od uczonego, wymaga przede wszystkim wysiłku, który pozwoli mu przyjąć z pokorą głębokie przesłanie przemawiające do jego umysłu i dotykające jego życia. Tajemniczy urok całunu każe nam pytać o związek między świętym płótnem a historycznymi wydarzeniami z życia Jezusa – tak o próbach wyjaśnienia autentyczności całunu mówił 24 maja 1998 r. w katedrze turyńskiej Jan Paweł II i dodał, że Kościół, nie mogąc sam sobie poradzić z tym problemem, „powierza uczonym zadanie prowadzenia dalszych badań, mających na celu znalezienie odpowiedzi na pytania związane z całunem, w który – wedle tradycji – miało być owinięte ciało naszego Odkupiciela po zdjęciu z krzyża".

Owinięty w płótna

To, że Jezus umarł na krzyżu, jest pewne. Po śmierci został pochowany przez Józefa z Arymatei w grobowcu wykutym w skale. Wcześniej ciało zostało owinięte w płótno. Mówią o tym wszyscy czterej ewangeliści. Zacytujmy świętego Jana: „Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo" (J 19, 40–41). Płótna znajdowały się też w pustym grobie, dokąd po zmartwychwstaniu pobiegli uczniowie. Mówi o tym także św. Jan, kiedy opisuje moment, gdy wraz z Piotrem pobiegli do grobowca zawiadomieni o zniknięciu ciała Jezusa: „Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu" (J 20, 4–7). Co stało się z płótnem po zmartwychwstaniu, o tym ewangeliści już nie mówią. Ewangelie apokryficzne – niewłączone do Pisma Świętego – wspominają, że płótna ukryli apostołowie. Nic więcej jednak nie wiadomo. Pierwszy historycznie udokumentowany fakt dotyczący Całunu Turyńskiego pochodzi z 1356 r. Nad wyjaśnieniem zagadki całunu głowią się najtęższe umysły świata. Ale co się stało z pozostałymi płótnami?

Oblicze z Manoppello

Od 1506 r. w kościele w niewielkiej włoskiej miejscowości Manoppello wisi niewielkich rozmiarów chusta, na której widać oblicze brodatego mężczyzny z lokami na skroniach, kosmykiem włosów na środku wysokiego czoła i rozdzieloną na dwoje rzadką brodą. Badania wizerunku z Manoppello zaczęły się niedawno. Świat usłyszał o chuście dopiero w 2005 r. za sprawą niemieckiego kardynała Joachima Meisnera, który w drodze na pogrzeb Jana Pawła II odwiedził Manoppello. Po ujrzeniu płótna kardynał oświadczył: – Dzisiaj widziałem wielkanocnego Pana. Inny watykański dostojnik kardynał Fiorenzo Angelini, kiedy zobaczył wizerunek, powiedział: – To jest oblicze Jezusa! Kiedy będę w niebie, powiem: „Jezu, widziałem Cię już w Manoppello".

Najstarsze świadectwa pisane o Chuście z Manoppello pochodzą z VI w. Nazywana była różnie: „chustą Weroniki", „Mandylionem z Edessy", „całunem z Kamuliany", „pierwszą ikoną". Krążyło wiele legend na temat jej powstania. Jedna mówiła o tym, że Chrystus wysłał królowi Edessy Abgarowi chustę z odbiciem swojej twarzy, dzięki czemu władca został uzdrowiony. Według innej legendy wyleczony miał zostać sam cesarz Tyberiusz. W średniowieczu powstało z kolei opowiadanie o św. Weronice ocierającej chustą twarz Chrystusowi podczas drogi krzyżowej.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez