Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Vaclav Havel – zwolennik JOW

Krzysztof Kowalczyk

Od początku aksamitnej rewolucji Havel był orędownikiem JOW jako systemu, który pozwoli wybierać wartościowe osobowości. Wielu szeregowych działaczy popierało go w tej kwestii

Ponad rok temu, 18 grudnia 2011 r., zmarł ostatni prezydent Czechosłowacji i pierwszy prezydent Czech Vaclav Havel. Pisarz, bojownik o prawa człowieka i obywatela nie tylko w czasach komunistycznego reżimu. Mało kto wie, że jako jeden z nielicznych polityków w Europie po II wojnie światowej dążył do wprowadzenia wyboru posłów w jednomandatowych okręgach wyborczych. Miał w tej sprawie przeciwko sobie niemal całą klasę polityczną, która niezmiennie odrzucała jego projekty systemu całkowicie jednomandatowego, takiego jak w Wielkiej Brytanii czy Kanadzie.

Problem dotyka samej istoty pseudodemokratycznego systemu, jakim jest zakłamana już z samej nazwy ordynacja proporcjonalna. System ten stwarza pozory pluralizmu w ramach partii wodzowskich, kosztem upodmiotowienia obywateli w otwartym konkursie wyborczym. Mądrość Havla polegała na docenieniu faktu, że bez realnego biernego prawa wyborczego demokracja jest fasadą, a silne państwo pobożnym życzeniem. Wybory, w których nikt nie może samodzielnie wystartować i zdobyć mandat poselski, a kandydatów mogą desygnować tylko partie lub jakieś inne ogólnokrajowe organizacje, stają się fikcją wyborów i kontroli społecznej.

Proporcjonalna ordynacja wyborcza stwarza jedynie pozory pluralizmu

Od początku aksamitnej rewolucji Havel był orędownikiem JOW jako systemu, który pozwala wybierać wartościowe osobowości, a nie tylko szyldy partyjne. Wielu szeregowych działaczy antykomunistycznych popierało go w tej kwestii. Jednak liderzy Forum Obywatelskiego przeforsowali na początku lat 90. ordynację tzw. proporcjonalną z progiem 5-proc., podobną do systemu, jaki obecnie obowiązuje w Polsce. W wydanej w 1991 r. książce „Letnie przemyślenia" (u nas się nie ukazała) Havel dał wyraz swemu oburzeniu z powodu tego rozstrzygnięcia. Przestrzegał, że ogólnokrajowe struktury polityczne przy wytworzonym sztucznie przez ordynację braku dopływu „świeżej krwi" i konkurencji ze strony lokalnych społeczników będą się alienować od społeczeństwa, centralizować i korumpować miejscami na listach wyborczych. Przewidział to, co stało się też normą w polskim życiu publicznym, choć normą być nie powinno. Nie tak sobie wyobrażał wolne wybory, dla których w przeszłości warto się było narażać, siedzieć w więzieniu, a nawet ginąć.

Havel delegitymizował mit tzw. ordynacji proporcjonalnej z listami partyjnymi. Wbrew jej teoretycznym założeniom nie zgadzał się, że służy ona lepszemu odzwierciedleniu oczekiwań społecznych w parlamencie. Nad nader ułomne i zmienne preferencje partyjne przedkładał zapewnienie odpowiedzialności posłów przed wyborcami w małych jednomandatowych okręgach wyborczych, gdzie do kandydowania nie potrzeba żadnej ogólnokrajowej organizacji, absurdalnej liczby podpisów zebranych w krótkim czasie ani tak wielkich pieniędzy na kampanię, jak w systemie list partyjnych.

Wysiłki Havla zmierzające do zmiany ordynacji znajdowały odzwierciedlenie w artykułach zachodniej prasy, jeszcze długo po krytycznych latach, kiedy to po aksamitnej rewolucji ustalał się kształt systemu wyborczego, począwszy od pierwszych w Czechosłowacji niekomunistycznych wyborów z 1990 r. Np. w artykule Seana Hanleya z października 1998 r., opublikowanym w „The New Presence", czytamy: „Od roku 1991 Vaclav Havel nawołuje do porzucenia ordynacji proporcjonalnej i wprowadzenia JOW, ponieważ obecny system wyborczy jest szkodliwy dla społeczeństwa obywatelskiego i niszczący wartości obywatelskie. Jego zdaniem system ten dał partiom politycznym zbyt wielką władzę, w szczególności władzę decydowania o kolejności kandydatów na listach wyborczych i w taki oto sposób przesądzania o składzie parlamentu. Prezydent obawia się, że posłowie, niezwiązani bezpośrednio z wyborcami swojego okręgu wyborczego, bardziej zabiegać będą o dobre układy z liderami i aparatem partyjnym niż właściwie reprezentować interesy wyborców".

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE