Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Daenerys Targaryen (Emilia Clarke). Pretendentka do Zelaznego Tronu, zwana tez Matka Smokow

Nadciąga nawałnica mieczy!

Agnieszka Niemojewska

Co się wydarzy 1 kwietnia 2013 r.? Będzie prima aprilis? Śmigus-dyngus? Też. Ale uwaga: o 22.00 HBO pokaże pierwszy odcinek trzeciego sezonu „Gry o Tron”

Dzień był szary i potwornie zimny, a psy nie chciały iść śladem" – tak rozpoczyna się trzeci tom sagi „Pieśń Lodu i Ognia" George'a R.R. Martina. W sumie obie części „Nawałnicy mieczy" liczą grubo ponad 1000 stron. Ile z zapisanych tam wątków zobaczymy w kolejnym sezonie „Gry o Tron"? Tego nie wiemy, ale jedno jest pewne: nadciąga zima. A zima w krainie Siedmiu Królestw Westeros trwa nie miesiące, nie lata, tylko dziesięciolecia. Ale zanim nastanie, w toczących się wojnach o Żelazny Tron przelane zostanie morze krwi, a bohaterowie, których choć trochę polubimy, zginą od ostrzy mieczy. Pytanie zasadnicze: skąd to „tronowe" szaleństwo?

Tolkien dla bardzo dorosłych

Wszystko zaczęło się w 1996 r., kiedy w księgarniach pojawił się pierwszy tom sagi „Pieśń Lodu i Ognia" – „Gra o Tron" (polskie wydanie: 1998 r., Zysk i S-ka) amerykańskiego pisarza George'a R.R. Martina. Choć można znaleźć informacje, że Martin owe podwójne „R" (Raymond Richard) dodał sobie, by nie mylono go z producentem płyt grupy The Beatles, to trudno się oprzeć wrażeniu, że jest to przede wszystkim nawiązanie do Johna R.R. (Ronald Reuel) Tolkiena, twórcy trylogii „Władca Pierścieni". Martin nie kryje inspiracji dla swojej prozy, ale też przyznaje: „Mam problem z Tolkienem. To on stworzył gatunek epickiej powieści fantasy, więc mam wobec niego dług. Ale za dużo powstało potem prozy »tolkienowskiej« (...) To nudne! Nie wiem, czemu Tolkien nie pisał o seksie. Skoro miał gromadkę dzieci, to chyba wiedział, na czym to polega? Ja opisuję pełnię ludzkich doświadczeń". To fakt: Martin stworzył własne uniwersum, gdzie trup ściele się gęsto, ale równie często na kartach jego powieści pojawia się seks we wszelkich możliwych konfiguracjach.

Choć książki Martina miały swych wiernych czytelników, zwłaszcza wśród fanów fantasy, to prawdziwe szaleństwo zaczęło się wraz z premierą serialu HBO „Gra o Tron" w kwietniu 2011 r. Na pomysł, by sfilmować prozę Martina, wpadł David Benioff (znany m.in. jako autor powieści „25 godzina" i „Miasto złodziei"), który przekonał do współpracy D.B. Weissa. Wspólnie napisali scenariusz pierwszego sezonu. Początkowo Martin nie był przekonany do pomysłu ekranizacji jego sagi. Na szczęście scenarzyści sprostali oczekiwaniom autora (który przy kolejnych seriach coraz intensywniej włączał się w pracę nad serialem).

„Gra o Tron" jest powieścią fantasy, ale opisując realia królestwa Westeros i kulisy walki o władzę pomiędzy możnymi rodami, Martin szukał inspiracji w autentycznych wydarzeniach historycznych, takich jak Wojna Dwóch Róż (wojna domowa w Anglii w latach 1455–1485 pomiędzy rodami Lancasterów i Yorków) czy śred-niowieczne wyprawy krzyżowe. Jak sam wyjaśnia: „Gatunek fantasy to bardziej barwna i interesująca wersja historii. Lubię wątki wzorowane na autentycznych wydarzeniach, ale przedstawione w nowy, świeży i nieprzewidywalny sposób. A jeszcze bardziej niż wydarzenia interesują mnie ludzie. Wolę bohaterów w różnych odcieniach szarości. Moim zdaniem nawet najwięksi bohaterowie nie są wolni od słabości i nieobce są im chwile zwątpienia. Analogicznie, najbardziej czarni bohaterowie wykazują się czasem ludzkimi cechami i są zdolni do współczucia. Ludzie tacy są – skomplikowani. Chciałem, by z podobnej gliny byli ulepieni moi bohaterowie".

Zamki, smoki i bitwy

W „Pieśni Lodu i Ognia" w walkę o Żelazny Tron uwikłane są dwa potężne rody: Lannisterów w Królewskiej Przystani oraz Starków z Winterfell na Północy. Do tego dochodzą jeszcze inni pretendenci. By choć trochę pojąć złożoność powiązań pomiędzy bohaterami, warto poznać ich nieco bliżej.

Spośród Lannisterów najważniejsi są: namiętna i wyrachowana królowa Cersei (grana przez Lenę Headey), jej brat, a zarazem kochanek Jaime Królobójca (Nikolaj Coster-Waldau), który zgładził ostatniego Smoczego Króla. Ponadto: ich naznaczony karłowatością brat Tyrion (świetna rola Petera Dinklage'a), zwany też Krasnalem, oraz nestor rodu Tywin Lannister (Kurtwood Smith), Namiestnik Zachodu i pan na Castely Rock. Nie można też zapomnieć o Joffreyu Baratheonie (Jack Gleeson), synu królowej Cersei, który nazwisko odziedziczył co prawda po królu Robercie, ale de facto był synem z kazirodczego związku Cersei i Jaime'ego. Tę okrutną prawdę poznał Eddard „Ned" Stark (rewelacyjny Sean Bean), który zapłacił za tę wiedzę głową. W ten oto sposób wierny Żelaznemu Tronowi ród Starków z Północy uwikłał się w mordercze knowania rodu Lannisterów. Nie zostały one oszczędzone ani wdowie po Eddardzie, Catelyn Stark (Michelle Fairley), ani ich córkom Ayrze i Sansie, ani ich synom – najstarszy z nich, Rob, podejmie walkę z Lannisterami jako Król Północy.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO