Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Dziewczyna, która poskromiła klawiaturę

Anna Kilian

Ślęcząc nad kartkami papieru formatu A4, pracę magisterską napisałam ręcznie. Nie miałam komputera. Musiałam poszukać kogoś, kto trudnił się przepisywaniem rękopisów za pieniądze, oczywiście – na dyskietki.

Mój przyjaciel z roku, którego, studiując, odwiedzałam codziennie, używał za to maszyny do pisania – zawsze będę pamiętać klekoczący, głośny dźwięk, jaki wydawała, gdy tworzył obowiązkowe filmowe eseje na zaliczenie. Uderzał w klawisze tak szybko, że nigdy nie mogłam się nadziwić jego talentowi. Bo że miał do tego specjalne uzdolnienia, to pewne. Ale i tak nie wygrałby z Amerykaninem Albertem Tangorą, którego rekord ustanowiony w 1926 r. – 159 słów na minutę napisanych na ręcznej maszynie – nigdy nie został pobity. Dla porównania spod palców Jacka Kerouaca, najszybciej posługującego się tym sprzętem autora na świecie, wychodziły 102 słowa na minutę. O jego napisanej w trzy tygodnie na jednej rolce papieru powieści „W drodze" Truman Capote powiedział: „To nie literatura, ale maszynopisarstwo"... W sieci można znaleźć krótki materiał archiwalny z mistrzostw świata w maszynopisaniu w Wiedniu w 1959 r. – w wielkiej sali rywalizują damy w eleganckich sukniach i naszyjnikach z pereł, w pantoflach na obcasie i bose (dla wygody), zakonnice i mężczyźni.

Do takich czasów zabiera nas w podróż kinowy debiutant Régis Roinsard w komedii „Wspaniała". Do epoki zmian obyczajowych końca lat 50., gdy młode kobiety pragnęły pracy sekretarki (marzyły o niej już zresztą w 1912 r., co możemy akurat oglądać w serialu „Downton Abbey"), by być niezależnymi, by mieć własne pieniądze i móc je wydawać na siebie. Zostaje nią dziewczyna z prowincji, Rose Pamphyle (Déborah Francois). Trafia jednakże na bardzo wymagającego szefa, planującego uczynić z niej najpierw mistrzynię regionu, potem Francji, wreszcie świata. Próżno szukać we „Wspaniałej" jakiegoś śladu osobistej reżyserskiej refleksji na temat damsko-męskich relacji w sportretowanych czasach. Film skupia się na pięknych i bogatych. Rose aspiruje do tego towarzystwa, zgadza się podjąć wysiłek bycia najlepszą. Walczy i zwycięża. Poskramia nie tylko klawiaturę, ale i serce uzależnionego od wygrywania – swojego przełożonego. Robi to dość wdzięcznie, naturalnie, nie nadużywając wrodzonych wdzięków, pięknie ubrana w sukienki w stylu New Look złagodzonym już i mniej pretensjonalnie strojnym dzięki Yves

Saint-Laurentowi, następcy Diora, osobiście namaszczonemu przez mistrza. Bardzo stylowa jest cała „Wspaniała". Nie tylko ubrania, fryzury, ale też meble, przedmioty, samochody i – naturalnie – maszyny do pisania przenoszą nas jak wehikułem czasu w schyłek lat 50. W jednej ze scen jedziemy z bohaterami przez centrum Paryża, w pobliżu wieży Eiffla, i wrażenie bycia tam z nimi, bycia naprawdę, jest dojmujące. Po to chodzimy do kina, n'est-ce pas?

"Wspaniała"
reż. Régis Roinsard
Gutek Film

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy