Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Chrystus w Meksyku

Tomasz Cukiernik

Inscenizacja Męki Pańskiej w Iztapalapie to największe tego typu wydarzenie na świecie

Tłum robi wrażenie. Ludzie w normalnych ubraniach szybkim krokiem podążają za mężczyznami nazywanymi nazaretańczykami. Wśród nich są nawet młode matki pchające dziecięce wózki i inwalidzi na wózkach. Nazaretańczyków są tysiące. Wokół mnóstwo gapiów, niektórzy siedzą na krawężnikach, ale wielu pomaga nieść krzyż. Młode Meksykanki podają niosącym krzyż wodę, soki czy pomarańcze. Niektórzy nazaretańczycy mają pokaleczone lub obandażowane stopy, nieliczni tylko idą w chroniących stopy sandałach czy klapkach. Z powodu zmęczenia i upału co chwilę wycierają pot z czoła. Twarze zmęczone, ale zadowolone.

Ulice w Iztapalapie, południowej dzielnicy stolicy Meksyku, gdzie w Wielki Piątek odbywa się inscenizacja Drogi Krzyżowej, przyozdobiono chorągiewkami powiewającymi na lekkim wietrze. Także na budynkach, drzewach i słupach przymocowano fioletowo-białe wstążki. Cała dzielnica została wyłączona z ruchu samochodowego. Pomiędzy niosącymi krzyż idą uśmiechnięte młode dziewczyny w szatach z epoki Jezusa. Boso, w długich białych sukienkach z jasnoniebieskimi czy różowymi narzutami, z włosami spiętymi w kucyk. To tak zwane miasteczkowe dziewice. Są też rzymscy żołnierze, niektórzy na koniach. Zaangażowana jest cała dzielnica. Mieszkańcy pomagają także w ten sposób, że udostępniają domowe toalety. Oczywiście za drobną opłatą. Jeden z mężczyzn, ubrany w dżinsy i koszulę w kratę oraz czapkę z daszkiem, asystujący koledze w niesieniu krzyża, ma w ręce portret Jana Pawła II.

Na platformach tłum niesie na swoich barkach sporych rozmiarów figury. Statuę Matki Boskiej dźwigają kobiety, a postać Jezusa trzymającego krzyż – nazaretańczycy w koronach cierniowych. Na czele idzie ksiądz pod białym baldachimem, przystając przy kolejnych stacjach. Wierni głośno się modlą i śpiewają. Mężczyźni grają na wielkich trąbach i mniejszych trąbkach czy fletach. Policja ochrania miejsca, gdzie odbywa się inscenizacja. Można się tam dostać wyłącznie z odpowiednią przepustką.

Prawdziwa krew

Historia Męki Pańskiej w Iztapalapie ma początek związany z wybuchem epidemii cholery w pierwszej połowie XIX w. Pierwotnie procesja kierowała się do wizerunku Chrystusa wjeżdżającego na osiołku do Jerozolimy, który pojawił się na łodygach kukurydzy w małej jaskini. Wierni prosili o zakończenie epidemii. W tym miejscu wybudowano potem kościół Senor de la Cuevita. Kiedy epidemia ustąpiła, uznano to za cud i pojawiły się różne kulty figury Chrystusa. Następnie w związku z tym wydarzeniem zaczęto odprawiać msze ku czci wizerunku Jezusa, a od 1843 r. w Wielki Piątek ruszała procesja na pamiątkę Drogi Krzyżowej.

Główna inscenizacja misterium męczeństwa i śmierci Chrystusa odbywa się w miejskim parku na placu Cuitláhuac. Przy wejściu znajdują się kilkumetrowe metalowe konstrukcje ozdobione motywami religijnymi i kwiatowymi. Dalej zbudowano dwie kilkupiętrowe sceny. Ku jednej z nich kilkudziesięciu rzymskich żołnierzy uzbrojonych we włócznie prowadzi zakutego w łańcuchy, okrytego białą szatą Jezusa. Widać przechadzających się ludzi w strojach zwykłych Palestyńczyków sprzed dwóch tysięcy lat. Jeden z rzymskich żołnierzy odczytuje SMS. Inni jedzą tortille.

Na widowni panuje piknikowa atmosfera. Niektórzy chronią się przed słońcem kapeluszami lub wielkimi różnokolorowymi parasolami. Pomiędzy tłumem przechadzają się organizatorzy w charakterystycznych podkoszulkach informujących o pełnionej funkcji. Obecni są także wolontariusze meksykańskiego Czerwonego Krzyża. Uliczni sprzedawcy oferują chłodzone napoje, owoce, tortille z mięsem, lody, czapki przeciwsłoneczne, lornetki, a nawet prymitywne peryskopy, które umożliwiają oglądanie całej sceny ponad głowami tłumów. Są nawet stoiska z koronami cierniowymi różnej wielkości.

Ta właściwa scena Męki Pańskiej rozpoczyna się równo w południe. Na różową scenę wchodzi Poncjusz Piłat w asyście rzymskich żołnierzy i rozpoczyna się sąd nad Jezusem i Barabaszem. Piłat w szarych szatach przewiązanych żółtym pasem i w hełmie z rogami długo przemawia przez mikrofon donośnym głosem. Przemawiają też inni, Żydzi okazują niezadowolenie, padają głośne wyzwiska i obelgi pod adresem Jezusa. Obok na biało-żółtą scenę wyrusza kilkadziesiąt ubranych w żółto-niebieskie szaty dziewczyn z tacami pełnymi owoców. Odgrywane są tutaj także różne sceny biblijne. Na głównej scenie jest król Herod ze swoim haremem dziewic, które tańczą zmysłowy taniec brzucha, są apostołowie i faryzeusze, jest Sanhedryn i Judasz Iskariota. Jezus zostaje skazany na śmierć przez ukrzyżowanie. Natychmiast jest mocno biczowany przez postawnego mężczyznę. Rany są prawdziwe, a krew tryska na wszystkie strony.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe