Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Demonstracja Cypryjczykow oburzonych podatkowym szwindlem rzadu

Raj utracony

Tomasz Teluk

Chociaż parlament Cypru odrzucił pomysł opodatkowania depozytów bankowych, nikt nie wie, co się stanie. Bardzo prawdopodobny jest exodus Rosjan z wyspy

To koniec Europy, jaką znamy. Finansowa konfrontacja między górą a dołem wchodzi w decydującą fazę. W ciągu kilku najbliższych miesięcy okaże się, kto miał rację. Ci, którzy w interwencji rządu widzą wyłącznie grabież i zamach na własność prywatną, czy ci, którzy uważają, że państwo powinno robić wszystko, aby uchronić obywateli przed finansowym wyzyskiem ze strony mafii i wrogich służb specjalnych.

Wyspa szczęścia

Wtorkowy poranek 20 marca 2013 r. na długo pozostanie w pamięci mieszkańców Wyspy Afrodyty. Nastrój na Cyprze przypominał karnawał, choć jeszcze dzień wcześniej trwał Wielki Post. Powód? Dość prozaiczny. Otwarto banki i można było wypłacać oszczędności. – Bankomaty już działają. Polacy z Cypru są zbulwersowani całą sytuacją – mówi Kasia prowadząca blog i facebookowy profil pt. „Polacy na Cyprze".

Panikę wywołała zapowiedź rządu o zamrożeniu wypłat środków zdeponowanych w tamtejszych bankach oraz obłożenie oszczędności podatkiem na ratowanie systemu bankowego. Krezusi posiadający lokaty powyżej 0,5 mln euro mieli zapłacić nawet 15 proc. jednorazowej daniny. Mający ponad 100 tys. euro – 10 proc., a pozostali – 3 proc. Rządowi miało to dać 5,8 mld euro dodatkowych wpływów do budżetu, co było warunkiem uzyskania 10 mld euro pożyczki ze środków unijnych. Dodatkowo Cypryjczycy zobowiązali się podnieść podatki. Podstawowa stopa podatkowa dla przedsiębiorstw wzrosłaby z 2,5 proc. do 12,5 proc. To koniec raju podatkowego na wyspie.

„Ministrowie finansów strefy euro i szefowa MFW Christine Lagarde uzgodnili w sobotę nad ranem pakiet ratunkowy dla zagrożonego niewypłacalnością Cypru w wysokości 10 mld euro. »Pakiet ratunkowy« polega na tym, że prawie 6 mld euro za...li Cypryjczykom z kont bankowych" – komentował emocjonalnie w swoim blogu Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha.

Krytykujący podatkową grabież chętnie cytowali klasyków ekonomii. Już w XIX w. Alexis de Tocqueville, francuski myśliciel i dyplomata, ostrzegał, że „nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy". Wyglądało, że ta przepowiednia zacznie się sprawdzać na naszych oczach...

Cypr od dawna spędzał sen z powiek unijnym biurokratom. Na ten niewielki skrawek ziemi na Morzu Śródziemnym ściągały firmy z całej Europy wabione niskim opodatkowaniem. Kraje Unii traciły na tym miliardy euro i nie mogły się temu dłużej przyglądać z założonymi rękami.

W chwili przystąpienia do UE Cypr był jednym z najbogatszych kandydatów. Obecnie dług publiczny grubo przekracza 80 proc. PKB, a krajowe finanse wymagają natychmiastowych działań naprawczych. Pod względem przychodu na mieszkańca (ok. 27 tys. USD) kraj ten znajduje się w pierwszej pięćdziesiątce najbogatszych państw świata. 80 proc. dochodu generują usługi finansowe. Cypr zgarniał rocznie ok. 30 mld USD bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Jego największym bogactwem nie była turystyka, lecz status raju podatkowego, który w błyskawicznym tempie zaczął tracić znaczenie.

Już w tym roku zmieniono sposób opodatkowania wynagrodzeń dyrektorów spółek zarejestrowanych na Cyprze. Od 1 stycznia rozliczali się z fiskusem w miejscu zamieszkania, mimo że wcześniej w ogóle nie płacili podatków. Zlikwidowano także zasadę „tax sparing", czyli fikcyjnego zmniejszania podatków od dywidend. Dla Polaków taki podatek wzrósł z 9 proc. do 19 proc. Ten problem można było jednak obejść. Wystarczyło założenie na Cyprze dodatkowej spółki osobowej z udziałami w innych spółkach kapitałowych w tej samej lokalizacji. Udziałowiec takiego holdingu na podstawie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania nie płaciłby podatku.

O pomoc finansową do Unii Cypryjczycy zwrócili się już latem 2012 r., gdyż tamtejszy sektor finansowy ledwo zipał wskutek kłopotów Grecji. Rząd chciał wówczas pożyczyć 17,5 mld euro. Politykom zależało na odbudowaniu wiarygodności finansowej do tego stopnia, że zatrudnili nawet prywatną firmę, aby poradziła, jak ukrócić pranie brudnych pieniędzy. Od początku niechętni pomocy dla Cypru byli Niemcy. Rząd kanclerz Angeli Merkel uzależniał wsparcie dla upadającego państwa od prześwietlenia jego systemu finansowego.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej