Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Patent na pół jaja

Krzysztof Jóźwiak

10 lat temu Polak opatentował w Europie i USA… jajko

A dokładniej kształt połówki skorupki jajka. Wszystko po to, aby można było sprzedawać je jako spożywczy wafel napełniany farszem. Realizacja ekscentrycznego projektu budziła powszechne zaskoczenie i pobłażliwe uśmiechy znajomych biznesmena Stanisława Bortkiewicza. Szczególnie że rejestracja i obrona patentu (chciały go przejąć największe światowe koncerny spożywcze) kosztowała kilka milionów złotych. Dziś, gdy pod marką Vafinii miesięcznie sprzedaje się w Polsce kilka milionów wafelków w kształcie połówki jajka, a w kolejce po licencje ustawiają się zagraniczne firmy, to on ma powody do radości.

Trudne początki

– Ojciec wpadł na ten pomysł, gdy babcia robiła w domu tradycyjne staropolskie jajka faszerowane w skorupkach gotowanego jajka. Są wyśmienite, ale ich przygotowanie jest bardzo pracochłonne – opowiada Paweł Bortkiewicz, który przejął patent od ojca i rozwija rodzinną firmę. Zanim produkt trafił na stoły, musiał przejść długą drogę. – W 2004 r. zostały już zarejestrowane pierwsze kształty. Trzeba się było zabezpieczyć, żeby nikt tego pomysłu nie skopiował. Zaczął się mozolny proces zdobywania certyfikatów – opowiada Paweł Bortkiewicz. Zabezpieczenie pomysłu nie było jednak proste. Problem polegał na tym, że nie można np. opatentować kształtu jajka występującego w naturze. Na szczęście dla Bortkiewiczów przepisy prawa nie mówiły nic o połówce tego naturalnego kształtu. Rejestracja patentu na całym świecie okazała się bardzo kosztownym przedsięwzięciem, dlatego wzory rejestrowano systematycznie przez wiele lat. W USA patent na wynalazek ma ogromne znaczenie rynkowe i prawne. Dopiero w 2007 r. amerykański urząd potwierdził prawa do wynalazku. W podobnym czasie tę samą decyzję podjął urząd patentowy Unii Europejskiej w Alicante. Chroniony prawem jest również cały system infrastruktury do sprzedaży połówki jajka, specjalne podstawki i tacki, które pozwalają spożywać połówki jajka i pić napój z użyciem tylko jednej ręki, na przykład spacerując po mieście czy jadąc samochodem. – Każdy może zrobić hamburgera czy hot doga, ale przekąska w postaci połówki jajka o dowolnym smaku może być tylko jedna – podsumowuje Paweł Bortkiewicz.

Wolna kuchnia

Pomysł, aby produkować skorupki jajek, wymagał komercjalizacji, czyli opracowania realnej strategii rynkowej, technologii oraz wdrożenia do produkcji. Znalezienie i przekonanie do udziału w projekcie partnerów nie było łatwe. Należało stworzyć całkiem nową linię produkcyjną i zastosować specjalną technologię. – Większość producentów pukała się w czoło – opowiada Paweł Bortkiewicz. „Panie to nie są wafle! Tego się nie da piec,

zabieraj pan to!" – wspomina z uśmiechem słowa jednego z doświadczonych producentów wafli. Kilka lat badań i eksperymentów zakończyło się jednak sukcesem. Powstała unikalna maszyna polskiej konstrukcji i pomysłu inżyniera Mirosława Kocuły z Wrocławia, która co miesiąc produkuje w fabryce w Szamocinie koło Bydgoszczy miliony skorupek Vafini.

Ze znanych produktów żywnościowych chyba tylko Coca-Cola skutecznie obroniła patent i zbudowała na nim światowe imperium. W praktyce nie ma bowiem możliwości pełnej kontroli korzystania z przepisów kulinarnych. W zasadzie każdy może ugotować prawie wszystko z dostępnych powszechnie produktów. W ten sposób przepisy kulinarne są dobrem wspólnym, a większość produktów żywnościowych jest dowolnie powielana na całym świecie. Wszędzie można zrobić i zjeść lokalnego hamburgera, hot doga, spaghetti czy pizzę, nie zwracając uwagi na „prawa autorskie" pomysłodawcy dania. W ten sposób kulinarny wynalazca jest anonimowy i nie zarabia na swoim pomyśle, mimo że jest on powielany miliony razy. Opatentowanie produktu żywnościowego jest zatem dużą sztuką i rzadkością. Niezbędnym warunkiem jest unikalna, trudna do podrobienia receptura, zaawansowana technologia produkcji oraz trudny do uzyskania kształt.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe