Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Co myslal fabrykant Borowiecki o zwolnionych robotnikach? Niech zdychaja!

Biedni Hmongowie

Piotr Ikonowicz, Janusz Korwin-Mikke

Od lewego

Konfucjusz twierdził, że w źle rządzonym państwie jest hańbą być bogatym. A więc idąc za tą myślą, nasz stosunek do setki najbogatszych Polaków, których listę publikuje co roku tygodnik „Wprost", jest funkcją tego, jak oceniamy sposób rządzenia naszym krajem. Tymczasem w marcu działalność rządu źle oceniało 72 proc. badanych. Aby właściwie zrozumieć słowa Konfucjusza, wystarczy sobie uświadomić, że w źle rządzonym państwie władza jest sprawowana w imię bogatych i na rzecz bogatych kosztem interesów reszty społeczeństwa. Albo – jak mawiali klasycy – „państwo jest komitetem wykonawczym interesów burżuazji".

Według CBOS powszechne jest w Polsce przekonanie, że różnice między biednymi a bogatymi są u nas zbyt duże – tak sądzi 91 proc. badanych. Skoro tak zdecydowana większość społeczeństwa tęskni za bardziej egalitarnym rozkładem dochodów, to dlaczego w tym akurat zakresie demokracja nie działa? Bo bogaci nie podzielają tego poglądu. A zarazem – jak wynika z badań opublikowanych na łamach „Emotion" przez specjalistów z University of California – im ktoś bogatszy, tym mniejszą wykazuje empatię. Najlepszym literackim wyrazem tej postawy jest scena z „Ziemi obiecanej", w której polski fabrykant Borowiecki na pytanie, co się stanie z dziećmi i rodzinami zwalnianych robotników, odpowiada: „Niech zdychają!". W takiej czy innej formie echa tego zawołania słyszymy ciągle w wypowiedziach dziennikarskich celebrytów, polityków i dyżurnych ekonomistów stacji telewizyjnych.

Dlaczego więc się nie buntujemy? Bo bogaci rządzą opinią publiczną, a każdy pogląd odmienny od neoliberalnej ortodoksji jest spychany na margines i wyciszany. 2 kwietnia wraz z wicemarszałkinią Sejmu Wandą Nowicką i Anną Grodzką, posłanką Ruchu Palikota, prezentowaliśmy ustawę o przeciwdziałaniu bezdomności i ochronie lokatorów. Tego dnia mimo padającego śniegu można już było zgodnie z prawem wyeksmitować rodzinę z dziećmi na bruk. Na konferencji były kamery wszystkich stacji telewizyjnych, ale niczego nie pokazano. Bogaci zabronili.

Piotr Ikonowicz

Do prawego

Naród Hmongów za czasów Czerwonych Khmerów cierpiał niezliczone prześladowania. Jedna trzecia została wymordowana, pozostali podlegali okrutnym prześladowaniom. Hmongowie nie mogą tego Khmerom zapomnieć i na wszelki wypadek masowo emigrują. Bo pamięć o prześladowaniach trwa długo. Z tym że jest to złudzenie. Hmongowie nie byli prześladowani przez Khmerów. Prawda jest taka, że i Khmerowie, i Hmongowie byli dokładnie tak samo prześladowani przez czerwoną hołotę, czyli klikę dr. Pol Pota, która opanowała Kambodżę. I Czerwoni Khmerzy rżnęli rdzennych Khmerów z równie postępowym zapałem jak Hmongów.

Jednak zawsze bardziej pamięta się prześladowanie ze strony obcych. Przed wojną Śląsk (i Wielkopolska!) został najechany przez bandę Królewiaków i górali. To, co wyczyniali ze Ślązakami okupanci spod znaku osławionego wojewody Grażyńskiego, nie mieściło się w pojęciu ludzi wychowanych w pruskim państwie prawa, gdzie jednak uszanowano prawo Drzymały, który ze swoim wozem kpił sobie z postanowień Prusaków. Polska przyniosła Ślązakom rządy bałaganu i bezprawia, likwidację zagwarantowanej autonomii, uwięzienie Wojciecha Korfantego, bohatera walk o polskość Śląska. Efekt był taki, że ci sami Ślązacy, którzy w trzech powstaniach walczyli o polski Śląsk, w 1938 r. śpiewali: „Jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi, bo już Hitler na granicy noże, brzytwy brusi".

Po wojnie Ślązacy nadal byli prześladowani przez Królewiaków i górali z dodatkiem zaimportowanych z Sowietów Żydów. I są przekonani, że znów podlegali prześladowaniom narodowym. To złudzenie. Reszta Polski była wtedy dokładnie tak samo prześladowana przez okupantów spod znaku ZSRR, a potem PZPR. Ba – za rządów kliki Edwarda Gierka Śląsk był nawet mniej gnojony niż reszta Polski! Jednak w oczach Ślązaków byli oni prześladowani przez „goroli" – i już! Niestety, trwa to do dziś. Pamiętajmy, że istnieją sąsiedzi, którzy któregoś ponurego dnia mogą zechcieć zbić kapitał polityczny na tych słusznych pretensjach. Dlatego trzeba jak najszybciej usunąć ich źródło. Czyli rządy warszawki.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość