Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Wrak naszego tupolewa do dzis nie wrocil do Polski

Trzy lata hańby

Edyta Żyła, Krzysztof Galimski

Prokuratura prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej drepcze w miejscu

Trzy lata samotnych poszukiwań

Niezależnie od rządowych komisji, rosyjskich śledczych oraz polskiej prokuratury sprawy w swoje ręce wziął parlamentarny zespół pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza oraz wspólnie z nim grupa naukowców, którzy poddali dostępny materiał szczegółowej weryfikacji. Uzyskane przez nich wnioski przeczą oficjalnej linii. Wynika z nich, że bardziej prawdopodobna niż uderzenie w „pancerną" brzozę jest teza o dwóch wybuchach, do których mogło dojść na pokładzie samolotu. Ma o tym świadczyć m.in. fakt, że w ciałach ofiar znaleziono nity, co mogło być efektem wysokiego ciśnienia panującego w samolocie oraz działania na nity dużej siły rozrywającej. Jak podkreślali naukowcy podczas konferencji zorganizowanej na początku tego roku na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, teorię dwóch wybuchów potwierdzają również rozrzucenie drobnych szczątków samolotu i ofiar na bardzo dużej przestrzeni oraz wyraźne ślady wybuchu na konstrukcji. Niestety, na konferencji mimo zaproszenia nie pojawili się członkowie komisji Jerzego Millera. Działanie parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej nie tylko doprowadziło do ustalenia wielu istotnych faktów, lecz także stanowiło przestrzeń do publicznej i niezależnej dyskusji o okolicznościach katastrofy. Stworzyło także możliwość publicznego wysłuchania rodzin ofiar katastrofy, które dzięki temu czuły się mniej osamotnione i zyskiwały istotne wsparcie w swoich działaniach.

Ważną rolę w poszukiwaniach prawdy odegrali także niektórzy dziennikarze i blogerzy, którzy prowadzili własne śledztwa, docierali do nieznanych prokuraturze świadków. Duże zasługi na tym polu ma m.in. Anita Gargas, autorka dwóch filmów na temat katastrofy: „10.04.2010" oraz „Anatomia upadku". Większość takich filmów i publikacji funkcjonuje w tzw. drugim obiegu, poza głównym nurtem mediów, które lansują rządową wersję wydarzeń. Dopiero niedawno nastąpiła drobna zmiana i prezes TVP zdecydował się pokazać „Anatomię upadku". Co prawda obok zrealizowanego na podstawie raportu MAK filmu „Katastrofy w przestworzach: Śmierć prezydenta", ale i tak można uznać to za przełom.

Trzy lata awansów

Bierność urzędników czy wręcz ich zaniedbania nie doprowadziły – jak należałoby oczekiwać w państwie demokratycznym – do dymisji. Wręcz przeciwnie – część z nich awansowała. Poczynając od byłego ministra obrony Bogdana Klicha, który wytrwał na stołku ministerialnym do końca poprzedniej kadencji, a na marszałek Ewie Kopacz kończąc. Ta ostatnia jako minister zdrowia towarzyszyła w Moskwie rodzinom ofiar podczas sekcji zwłok ich bliskich. W kwietniu 2010 r. Kopacz twierdziła, że na miejscu katastrofy wszędzie, gdzie znaleziono choćby najmniejszy szczątek, przekopywano ziemię na ponad metr głębokości i starannie ją przesiewano. Szybko się okazało, że słowa te mają niewiele wspólnego z prawdą – rzeczy należące do ofiar znajdowały na miejscu katastrofy nawet przyjeżdżające tam wycieczki. Premier docenił sprawność minister zdrowia. Po wyborach w 2011 r. została marszałkiem Sejmu, formalnie drugą osobą w państwie po prezydencie.

Włos z głowy nie spadł także byłemu szefowi BOR Marianowi Janickiemu, który jako zwierzchnik tej formacji odpowiadał za bezpieczeństwo prezydenta. Janicki rok po katastrofie odebrał awans generalski z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego. Wielokrotnie podkreślał, że BOR wywiązało się ze swoich obowiązków perfekcyjnie i nie ma sobie nic do zarzucenia. Trudno podzielić ten pogląd, choćby biorąc pod uwagę to, że jedyną osobą, która usłyszała prokuratorskie zarzuty w związku z katastrofą smoleńską, jest właśnie były zastępca Janickiego, który w 2010 r. był jego bliskim współpracownikiem.

Na awans mógł liczyć także były szef Prokuratury Wojskowej Krzysztof Parulski, który jako zwierzchnik tej struktury odpowiadał za przebieg śledztwa w sprawie katastrofy. W sierpniu 2010 r. Bronisław Komorowski awansował go ze stopnia pułkownika na generała brygady. Tymczasem najważniejsze dla przyszłości śledztwa smoleńskiego były właśnie decyzje podejmowane przez prokuraturę na początku. Wtedy zabrakło jej determinacji, by odzyskać od Rosjan kluczowy materiał dowodowy, ale w żaden sposób nie przeszkodziło to w awansie prokuratora Parulskiego.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej