Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Cypr i inne mniej zamozne kraje strefy euro maja zaplacic za sztuczki finansowe Niemiec

Euro zamiast czołgów

Tomasz Urbaś

Przyjęcie euro to pułapka i hazard – przestrzega polski rząd Paul Krugman, laureat ekonomicznego Nobla z 2008 r.

Minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn w związku ze strzyżeniem depozytów na Cyprze oskarża Niemców o dążenie do hegemonii w strefie euro. Rychło w czas. Maksyma Carla von Clausewitza z 1832 r.: „Wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami", jest trwale wpisana w pruską i niemiecką sztukę wojenną. Przejęcie lub zniszczenie przedsiębiorstw, ziemi i ludności przeciwnika siłą zbrojną jest ostatecznością. Po co wysyłać czołgi, jeżeli to samo można osiągnąć polityką? Utrwalić biedę i zmusić ludność podbijanego kraju do wyjazdu na roboty przymusowe pod presją ekonomiczną. Zrujnować przedsiębiorców i za bezcen wykupić ich majątek. Uczynić zagraniczne rządy marionetkami. A to wszystko bez jednego wystrzału. Dzięki wunderwaffe, cudownej broni – euro.

Widmo IV Rzeszy

Republika Federalna Niemiec bywa określana jako państwo cudu gospodarczego. Po klęsce poniesionej w II wojnie światowej w latach 1961–1990 produkt krajowy brutto Niemiec Zachodnich rósł średnio o 3,1 proc. rocznie i podwajał dochody Niemców co 23 lata (mniej więcej jedno pokolenie). Dla porównania: Chiny w latach 1981–2010 rozwijały się przeciętnie w tempie 9,9 proc. rocznie, czego efektem jest obecnie druga pozycja na świecie pod względem PKB. Dzięki takiej dynamice dochody Chińczyków podwajają się co osiem lat. Do 1990 r. liczba ludności Republiki Federalnej Niemiec była na poziomie Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch (ok. 60 mln osób). RFN była dużym, ale nie dominującym europejskim państwem o solidnym, ale nie oszałamiającym tempie rozwoju gospodarczego.

Monetarnym fundamentem rozwoju niemieckiej gospodarki po II wojnie światowej była marka. Niemcy postawili na siłę własnego pieniądza, ograniczając jego emisję, a zatem i wzrost cen w stosunku do innych państw. Kurs ich waluty od 4 dolarów za markę w latach 60. umocnił się przez 30 lat do 1,5 dolara za markę. Dzięki temu zwiększała się stabilność interesów oraz skłonność do oszczędzania. Aby sprzedawać, niemieckie firmy musiały produkować coraz wydajniej (taniej). Innowacje szczelnie chroniono patentami. Jednocześnie silna marka ułatwiała zakupy inwestycyjne za granicą. Francuzi oceniali, że marka jest tym dla Niemiec, czym broń jądrowa dla Francji.

Aż nadszedł 1989 r. i runął mur berliński. Helmut Kohl wykorzystał historyczne okienko: rozpad bloku wschodniego i ZSRR oraz euforię ze zwycięstwa wolności i demokracji. W 1990 r. zjednoczył Niemcy. Bez jednego wystrzału powstało jedno państwo niemieckie o największej w Europie liczbie mieszkańców – 80 mln. Niemcami jako liderem nie byli zachwyceni Francuzi i Brytyjczycy. Socjalistyczny prezydent Francji Francois Mitterand uwarunkował zgodę na zjednoczenie Niemiec pogłębieniem integracji europejskiej i ich rezygnacją z marki na rzecz wspólnej europejskiej waluty – euro. Niemcy werbalnie, przy niechęci opinii publicznej przywiązanej do marki, zgodzili się na te warunki. Jednak negocjacje prowadzono już po akcie zjednoczenia. Wzrost potencjału zjednoczonych Niemiec zwiększył ich siłę negocjacyjną i umożliwił przeforsowanie zasad najkorzystniejszych dla Niemców. Utopijny pomysł europejskiego superpaństwa ze wspólną walutą zaczęto realizować na niemiecką modłę i w imię niemieckich interesów.

Na roboty przymusowe

Przyczyną bezwzględności Niemców jest starzenie się społeczeństwa. Niska stopa urodzeń już obecnie skutkuje stagnacją liczby ludności na poziomie 81 mln. Według prognozy Eurostatu ludność Niemiec ma spaść do 66 mln w 2060 r. przy jednoczesnym wzroście udziału emerytów.

Niemcy doskonale wiedzieli, co robią i jakie osiągną efekty. Teoria integracji walutowej zaczęła się rozwijać od 1961 r., gdy kanadyjski ekonomista Robert Mundell (Nobel w 1999 r.) opublikował artykuł „Teoria optymalnego obszaru walutowego". Sformułował w nim warunki, przy których spełnieniu jeden pieniądz na analizowanym obszarze powoduje wzrost poziomu zamożności jego mieszkańców. Euroentuzjaści uczynili z teorii Mundella narzędzie propagandowe, a Niemcy twórczo i przewrotnie ją wykorzystują.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez