Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Płacz to zdrowie

Karolina Kowalska

Nie płaczesz? Spodziewaj się depresji, nerwicy, a przynajmniej wrzodów. Według naukowców wraz ze łzami wypłukujemy z organizmu hormony stresu

Jest reakcją na ból, strach, żal. Pozwala wyładować emocje i uspokaja, pozbawiając energii, jaką zużywamy na łkanie, spazmy i ciągłe zmiany chusteczek. Psychologowie rzadko znajdują inne wytłumaczenie dla jednej z podstawowych ludzkich reakcji. Amerykańscy naukowcy już 32 lata temu odkryli, że płacząc, pozbywamy się nadmiaru substancji odpowiedzialnych za napięcie, jednak powstrzymywanie się od łez nadal jest oznaką silnego charakteru i opanowania.

Łzy higieniczne

Tymczasem to opanowanie może prowadzić do rozwoju nerwic i chorób psychicznych, bo powstrzymując łzy, zatrzymujemy w organizmie mnóstwo toksycznych hormonów, które utrzymują ciało w ciągłej gotowości bojowej i nadwątlają system nerwowy. Współczesna psychologia, lansująca wyzwolenie mężczyzny i piętnująca wychowanie twardej ręki, zwraca uwagę, że męski alkoholizm i depresja mogą mieć źródła właśnie w hamowaniu emocji. Statystyki pokazują, że chłopcy, którym wmawiano, że płaczą tylko baby, łatwiej wpadają w choroby psychiczne, łatwiej się załamują i popełniają samobójstwa. Kobiety, które raczej nie wstydzą się łez, radzą sobie w życiu lepiej, rzadziej wpadają w uzależnienia i częściej są szczęśliwe. Można powiedzieć, że płaczą dla higieny.

Łzy, produkowane przez gruczoły łzowe w ilości od 140 do 280 gramów dziennie, są dla gałki ocznej tym, czym krew dla organów wewnętrznych – doprowadzają do niej substancje odżywcze i odprowadzają toksyny, ale też biorą udział w wymianie gazowej tlenku i dwutlenku węgla. Pilnują też, by oko nie wysychało i zachowywało swoje funkcje. Naukowcy z irańskiego Uniwersytetu Gulian w Raszcie dowiedli w 2008 r., że przezroczysta, słona wydzielina składa się w 10 proc. z białek, których naliczono aż 30. Połowa to enzymy biorące udział w ważnych reakcjach organizmu.

Naturalny narkotyk

Dla psychologii najważniejsze są substancje, które przenikają do łez podczas reakcji stresowej. W łzach emocji można znaleźć całe laboratorium hormonów stresu. Łzy bazowe, które nawilżają oczy i chronią rogówkę przed tarciem powieki oraz łzy obronne chroniące oko przed podrażnieniem przez ciało obce, są najbardziej wodniste. Łzy emocji, poza wodą, śluzem i tłuszczem, zawierają obecną także w ludzkim mleku prolaktynę i odpowiedzialne za stres hormony adrenokortykoidów. Można w nich znaleźć także naturalny środek przeciwbólowy – enkefalinę, peptyd opioidowy, który wykazuje działanie podobne do morfiny. Kiedy płaczemy, pozbywamy się więc przyczyn napięcia i koimy strach, żal czy ból naturalną morfiną. Co ciekawe, łzy obronne, pobudzane krojeniem cebuli, nie zawierają śladu tych substancji. Nie można więc pozbyć się napięcia, na siłę wywołując łzawienie.

Dziś psychologowie coraz częściej podkreślają zbawienną rolę płaczu. Tatiana Ostaszewska-Mosak, zajmująca się psychologią zdrowia, zachęca pacjentów, by nie dusili potrzeby łez. Może nie na przystanku czy w miejscu publicznym, ale w domu, w miejscu, w którym nikt ich nie znajdzie: – Łzy i szlochanie pozwalają dać upust emocji, są też dobrym mechanizmem odtruwającym – tłumaczy psycholog. I podkreśla, że zapotrzebowanie na łzy jest kwestią predyspozycji temperamentalnych. – Jako jednostki różnimy się w predyspozycjach do niektórych reakcji. Być może osoba, która płacze godzinę, będzie przeżywać znacznie bardziej niż płacząca trzy dni. Ale nadmiar, jak we wszystkim, jest niedobry. Nie ma nic złego w tym, że ktoś popłacze sobie nawet raz na tydzień, ale jeśli zdarza mu się to codziennie, bez wyraźnego powodu, powinien poszukać pomocy psychologicznej – zastrzega Tatiana Ostaszewska-Mosak. Prawdopodobnie diagnozą wcale nie będzie depresja, bo, jak tłumaczy specjalistka, pacjenci w prawdziwej klinicznej depresji płaczą niewiele, prędzej demonstrują otępienie niż szlochy i spazmy. Szpitale psychiatryczne i oddziały leczenia nerwic pełne są ludzi o pustym wzroku, mających kłopot z odczuwaniem jakichkolwiek emocji. – Jeśli płacz występuje w depresji, to znaczy, że z chorym nie jest jeszcze najgorzej – przyznaje Tatiana Ostaszewska-Mosak. Nadmierny płacz jest za to objawem w depresji poporodowej, przy stresie pourazowym i u ofiar przemocy.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy