Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Zegarek ministra Nowaka

Stanislas Balcerac

Sławomir Nowak nosi luksusowy szwajcarski zegarek marki Ulysse Nardin, wart 30 tys. zł.

Takie zegarki można kupić w sklepie położonym 200 metrów od Sejmu RP, na parterze budynku, w którym mają swoje biura lobbyści. Oczywiście nikt nie posądza Nowaka o przyjmowanie prezentów od lobbystów. Jego zegarek jest za to sygnałem dla kontrahentów najdroższych autostrad w Europie, że minister stawia nie tylko na cenę, ale i na jakość.

Zegarek Nowaka ma także znaczenie symboliczne. Ulysse to Odyseusz, a firma Ulysse Nardin produkowała wcześniej chronometry żeglarskie i ma kotwicę w logo.

Nowak jest absolwentem Akademii Morskiej, wie dobrze, jak płynąć z wiatrem, i niestraszne mu bujanie. Nasz Odyseusz surfował przez lata na mitologii Tuska. W 2011 r. ruszył na podbój skarbów naszej infrastruktury i od tego czasu tuła się po świecie torów w remoncie, autostrad w budowie i mitów skoku cywilizacyjnego.

Odyseusz chciał zarzucić kotwicę dla swoich w zarządzie Portu Gdańsk, ale ktoś mu podstawił konia trojańskiego. Wciąż także nie zatwierdził zwrotu cennych budynków i terenów w centrum Gdyni na żądanie wojskowego klanu Prokomu. To może rozgniewać bogów III RP. „Nowak harował jak wół" – woła Tusk w jego obronie. No właśnie, woły składano w ofierze bogom.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE