Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Bozena Dykiel i Wojciech Pokora w spektaklu ?Damy i huzary? (1973)

Fredro na żywo w TV

Agnieszka Niemojewska

Już dziś zapowiadamy trzy jednoaktówki Aleksandra hr. Fredry. TVP 1 pokaże je w poniedziałek 22 kwietnia o godz. 20.20

Z kolei „Zrzędność i przekora" (również w reżyserii Andrzeja Łapickiego; 1980 r.), czyli „Komedia w jednym akcie wierszem" to jeden z wczesnych tekstów Fredry, ale już zwiastujący talent, lekkość pióra i finezję dowcipu hrabiego. W archiwach TVP znajdziemy taki oto opis: „16-letnia dziedziczka Zosia (Joanna Szczepkowska) pała młodzieńczym, lecz silnym afektem do Lubomira (Mirosław Konarowski). Ten uczucie odwzajemnia, a w dodatku jest przystojny, dobrze ułożony i majętny. Na straży cnoty i przyszłości Zofii stoi jej dwu wujów. Ich charaktery pozostawiają wiele do życzenia. Pan Jan (Wiesław Michnikowski) to bowiem niesłychany zrzęda, przy lada okazji lub bez niej wylewający z siebie istny wodospad porad, sentencji i ostrzeżeń. Pan Piotr (Bronisław Pawlik) zaś – choć mniej wymowny – pasjami lubi mieć odmienne zdanie, sprzeciwiać się i stawać okoniem. A gdy spotka się zrzędność z przekorą, nic dobrego z tego wyniknąć nie może. Przekonują się o tym dobitnie Lubomir i Zosia, kiedy postanawiają poprosić opiekunów dziewczyny o zgodę na ślub. Pan Jan i Pan Piotr, wietrząc w zamążpójściu krewniaczki niejasne spiski i zagrożenie swego dotychczasowego, wygodnego życia – nie udzielają pozwolenia. Zosia rzecz jasna wpada w rozpacz, lecz Lubomir nie daje za wygraną".

W 1994 r. Andrzej Łapicki ponownie sięgnął po jednoaktówkę Fredry – tym razem po „Nikt mnie nie zna". Mało wymyślna intryga i zabawne, acz nieco rubaszne perypetie bohaterów, odsłaniają związki tej sztuki z tradycją plebejską, która także bywała źródłem inspiracji teatru fredrowskiego. Marek Zięba (Piotr Machalica), obrotny kupiec i nieufny mąż, postanawia wybadać wierność i miłość swej żony. Jeżdżąc nieustannie w interesach, często i długo przebywa poza domem. Napotkany w drodze Jan Rembosz namawia go do przyjęcia swego nazwiska i munduru. Rozmowę przypadkiem podsłuchuje Czesław, szwagier Zięby. Nakłania swoją siostrę Klarę do podjęcia gry, która może skutecznie wyleczyć jej męża z nadmiernej podejrzliwości i zazdrości. Kości zostają rzucone i wcale nie tak łatwo będzie wyjaśnić to całe qui pro quo...

Starcie tytanów

Po latach telewizja publiczna postanowiła przypomnieć swoim widzom owe jednoaktówki, ale w zupełnie zmienionej aranżacji, z nowymi reżyserami i aktorami. Jak powiedział w wywiadzie dla TVP Jan Englert, który przygotowuje „Nikt mnie nie zna": „Prawdziwa klasyka nie traci na wartości tylko dlatego, że zmieniły się kostiumy, obyczaje, technika. Bo człowiek pozostaje w gruncie rzeczy taki sam, tylko poddawany jest innym presjom. Trzeba jednak klasykę wystawiać tak, by była zrozumiała dla współczesnego widza". Podkreślił, że nie zamierza oglądać wcześniejszej wersji w reżyserii Andrzeja Łapickiego, bo nie chce stosować rozwiązań sprzed ponad 30 lat – jego zdaniem „teatr żyje tylko tu i teraz, w bieżącym kontakcie z widzem swojego czasu".

A widz tego wieczora zostanie rzucony na głęboką wodę. „Trzy razy Fredro" zacznie się bowiem od „Świeczka zgasła", a zatem od spektaklu granego w półciemnościach, w aktorskim duecie, z publicznością ukrytą „po kątach". Jerzy Stuhr, który podjął się reżyserii, przyznaje, że ta jednoaktówka „nie jest zbyt atrakcyjna dla nośnika, jakim jest telewizja". Ale – z drugiej strony – to dla niego wyzwanie, bo „nie dość, że ciemno, to jeszcze bohaterowie mają się nie rozpoznać i widz ma mieć takie wrażenie".

Dodatkowym wyzwaniem jest to, że każdy z trzech reżyserów pracuje nad swoją częścią spektaklu osobno, nie znają ostatecznego kształtu przedstawienia. Rąbka tajemnicy uchyla Stuhr w rozmowie dla TVP: „Pan Grabowski tak chce otworzyć swoją inscenizację, żeby wyjść do widza i współgrać z nim". Mikołaj Grabowski wziął na warsztat „Zrzędność i przekorę". Podkreśla, że „to komedia charakterów, a nie robienie min do publiczności. Ta sztuka mówi o konflikcie między starością a młodością, o namiętnościach i złudzeniach młodych oraz o goryczy starych".

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO